czwartek, 18 kwietnia 2013

Kot syjamski

Kot syjamski
Muszę przyznać, że jest w kotach syjamskich coś niezwykłego, magicznego. A ten ich głos? Niski, głęboki i jakby wydobywający się z czeluści kociego gardła. Żaden inny kot tak nie miauczy.

Wywodzą się koty syjamskie z Tajlandii.


Kraj ten nazywamy był kiedyś Syjamem – stąd wzięła się nazwa rasy. Wyczytałem, że w rękopisach pochodzących z Ajutthai, która była stolicą Syjamu w latach 1347 – 1767, znajdują się opisy kotów bardzo podobnych do kotów syjamskich.

Nie wiem dokładnie, kiedy pierwsi przedstawiciele tej rasy dotarły do Europy, jednak zostały już prawdopodobnie zaprezentowane na wystawie kotów w Londynie w 1871 roku. I były ponoć wielką sensacją, czemu zresztą dziwić się nie można, biorąc pod uwagę ich niezwykłe – wówczas – umaszczenie.

Bardziej potwierdzone informację dotyczą czterech kotów syjamskich przywiezionych do Europy kilka lat później, w 1884 i w 1885 roku. Pierwszą parę sprowadził do Anglii Owen Gould, drugą do Francji Augusta Pavie. Miały być podobno podarunkiem króla Syjamu, ale bardziej prawdopodobnym jest, że zostały przemycone.

Wygląd kotów syjamskich bardzo się zmienił


Pierwsi przedstawiciele tej rasy, które przywieziono do Europy, wyglądały zupełnie inaczej niż ich współcześni potomkowie, którzy zdobywają laury na wystawach kotów rasowych. Były znacznie bardziej krępe, miały krótsze nogi i okrągłe głowy. Dla niewprawnego oka od zwykłych dachowców różniły się wyłącznie umaszczeniem.

Dzisiejsze koty syjamskie są niezwykle smukłe, ale muskularne. O długim ciele, długim ogonie i długich nogach. Głowa powinna być wydłużono, a nos prosty. A uszy? No cóż. Uszy mają całkiem jak u nietoperza – wielkie i rozstawione na boki.

Kiedyś wielu przedstawicieli tej rasy miało zeza zbieżnego i zakrzywiony na czubku ogon. Cechy te uważano wówczas za typowe dla syjamów, i wręcz pożądane. A z haczykowatym ogonem wiązano wiele legend. Jedna z nich mówiła o królewnie syjamskiej, która przed kąpielą zdejmowała cenne pierścienie i nawlekała je na ogon swego ukochanego kota, by nie zgubić je w wodzie. By mu się owe pierścienie nie zsunęły, kot zaginał czubek ogona.

Opowieść może i ładna, ale zez i załamany ogon to poważne wady genetyczne. Hodowcy syjamów szybko zdali sobie z tego sprawę i podjęli kroki, by się ich pozbyć. Dziś na wystawach koty z tymi wadami są od razu dyskwalifikowane.

Niezwykłe umaszczenie kotów syjamskich... 


...spowodowane jest działaniem genu, który hamuje produkcję barwników występujących we włosach i skórze. Efektywność działania tego genu zależy od temperatury ciała. Im jest wyższa, tym mniej barwnika się wytwarza. To dlatego syjamy mają ciemniejsze pyszczki, uszy, ogon i łapy – miejsca te są chłodniejsze od korpusu, który jest dużo jaśniejszy. Dodatkowo gen ten powoduje odbarwienie tęczówek oczu, które stają się niebieskie.

Pierwsze koty syjamskie miały ciemnobrązowe lub czekoladowe oznaczenia. Z czasem gamę kolorów wzbogacono o nowe. Na dzień dzisiejszy Fife dopuszcza aż 29 umaszczeń. Pewną ciekawostką są koty syjamskie białe. A to dlatego, że mają całkowicie białe futro bez znaczeń, ale ich oczy jak u innych odmian barwnych są niebieskie.

Uznane odmiany barwne syjamów:

  1. białe,
  2. seal,
  3. niebieskie,
  4. czekoladowe,
  5. liliowe,
  6. rude,
  7. kremowe,
  8. cynamonowe,
  9. płowe,
  10. seal szylkret,
  11. niebieski szylkret,
  12. czekoladowy szylkret,
  13. liliowy szylkret,
  14. cynamonowy szylkret,
  15. płowy szylkret,
  16. seal pręgowane,
  17. niebieskie pręgowane,
  18. czekoladowe pręgowane ,
  19. liliowe pręgowane,
  20. rude pręgowane,
  21. kremowe pręgowane,
  22. cynamonowe pręgowane,
  23. płowe pręgowane,
  24. seal szylkret pręgowany,
  25. niebieski szylkret pręgowany,
  26. czekoladowy szylkret pręgowany,
  27. liliowy szylkret pręgowany,
  28. cynamonowy szylkret pręgowany,
  29. płowy szylkret pręgowany.

Pielęgnacja futra kotów syjamskich... 


...jest bardzo prosta. Krótki i przylegający włos wystarczy raz na jakiś czas wyczesać specjalną gąbką i przemyć płynem do czyszczenia futra u kotów.




Zdjęcie: Fotolia.com

1 komentarz:

  1. Zadziwiają mnie właśnie uszy tych Syjamów, bo są tak wielkie jak właśniw pan tutaj mówi nietoperze😦

    OdpowiedzUsuń