czwartek, 11 kwietnia 2013

Do czego służy rodowód?

Do czego służy rodowód?

Hoduję koty rasowe od wielu, wielu lat i nie raz słyszałem pytanie: po co kotom potrzebny jest rodowód? Co ja mówię! Pytanie? Wręcz zarzut, że trzymanie kotów rodowodowych jest przejawem snobizmu, a ten rodowód to wyłącznie kawałek papieru, który samym zwierzakom do niczego nie jest potrzebny.

Czasem czuję się już zmęczony tłumaczeniem po raz setny, czemu ów „świstek papieru” ma służyć, szczególnie, że większość i tak wie lepiej i nie przyjmuje do wiadomości racjonalnych argumentów. Mimo to, jeszcze raz spróbuję wyjaśnić tę kontrowersyjną kwestię.

Rodowód kota nie jest tylko „świstkiem papieru”!


Po pierwsze rodowód jest jedynym potwierdzeniem, że nasz kot naprawdę jest rasowym zwierzęciem. Sam jego wygląd nie wystarczy. Wiele kotów do złudzenia przypomina przedstawicieli jakiejś rasy, ale to tylko złudzenie. Gdybyśmy owe rzekomo rasowe osobniki skojarzyli ze sobą, okazało by się, że każde dziecko z tego związku będzie „z innej parafii”, a przecież, zgodnie z definicją rasy, cechy fizyczne i psychiczne rodziców muszą być przekazywane kolejnym pokoleniom.

No dobrze, jeśli kociakom po rodowodowych rodzicach nie wyrobię papierów, to przecież nie przestaną być nagle rasowe, prawda? Prawda, ale kto o tym wie? Hodowca na pewno, a wszyscy inni już tej pewności nie mają. Skąd wiecie, że nierodowodowy kociak, którego kupujecie rzeczywiście jest rasowy, jak zapewnia was hodowca? Jaki macie na to dowód? Niestety, nie macie dowodu, możecie co najwyżej ufać sprzedającemu, a chyba nie muszę nikogo przekonywać, jak to jest z tym zaufaniem?

Rodowód kotów to jednak coś więcej niż tylko dowód na ich rasowość. Zapisane w nim są informacje o jego rodzicach, dziadkach, pradziadkach i jeszcze dalszych przodkach. Może nie ma to wielkiego znaczenia dla zwykłego właściciela kota, choć przecież miło jest wiedzieć, że dziadek był czempionem, mama zaś wygrywała wystawy, gdy była jeszcze dzieckiem. Informacje te potrzebne są przede wszystkim hodowcom, którzy dzięki nim mogą odpowiednio wybierać osobniki do dalszej hodowli, tak by uzyskać jak najlepsze efekty. Dzięki temu rodzą się ładniejsze kocięta, a rasa się rozwija.

Czy teraz rozumiecie, dlaczego rodowód, ów „świstek papieru”, jest tak ważny? Mam nadzieję, że tak.



Zdjęcie: Fotolia.com

3 komentarze:

  1. zgadzam się z powyższym, całym sercem. przed kupnem moich kotów słyszałam tylko: "po co wydawać tyle pieniędzy na świstek papieru, który do niczego nie jest ci potrzebny bo i tak nie będziesz chciała jeździć na wystawy" albo "po co wydajesz tyle skoro możesz mieć identycznego za o wiele mniej". kiedy koty pojawiły się w domu zmieniły się też komentarze, że skoro ma rodowód to zaraz umrze z powodu wad genetycznych (!)... nie da się wytłumaczyć, że kupując kota rasowego chcę mieć pewną 'gwarancję' cech danej rasy (np moja syjamka i jej wokalność). "snobką" też udało mi się oberwać kiedy na wypowiedź znajomego "kupuję sobie kota, rasowego brytyjczyka" zapytałam z jakiej hodowli... nie mogłam zrobić nic gorszego ;) oczywiście oburzenie znajomego, że brytyjczyk z rodowodem i jego brytyjczyk to dwie krople wody tylko jeden ma świstek, a drugi nie ma. i za nic nie dało się wytłumaczyć, że kot rasowy to tylko taki z rodowodem. znajomy czuł się bardzo dotnięty tym, że uważam jego kota za gorszego - co jest kompletną nieprawdą. każdy kot jest dziełem sztuki :)
    pozdrawiam serdecznie i życzę cierpliwości przy kolejnym tłumaczeniu "po co kotu rodowód" !

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie, bardzo ciekawe jest, kto wymyślił rodowód, dzięki któremu możemy poznać naszego kotka??? To jest w przeciwieństwie do dachowców.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się co tutaj pan napisałam. Niektórzy ludzie to wiedzą i nietrzeba im to dwa razy powtarzać, inni nie chcą o tym słuchać, bo kłamią że o tym wszystkim wiedzą i pamiętają, a jeszcze innym w ogóle na tym nie zależy (po ptostu aby móc się pochwalić lub zarobić kase!!!) Nie mam serce do takich ludzi😡

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia