piątek, 21 czerwca 2013

Kot burmski

Kot burmski
Bardzo podobają mi się koty tej rasy, i to nie tylko z wyglądu, ale i z charakteru. Pamiętam burmę mojej dobrej znajomej z kocich wystaw. To był niezwykły futrzak – często można było zobaczyć, jak czekając na ocenę sędziego, moja znajoma sadza go na podłodze między nogami, a on siedzi tak niczym posążek i nic go nie wzrusza.

Koty burmskie są urocze. Wystarczy spojrzeć w te ich złote oczy, by zawładnęły naszym sercem. Widać, że koty te kochają ludzi. Miłe, towarzyskie i jak niektórzy twierdzą „najbardziej psie” ze wszystkich ras (nie porównujmy jednak kotów z psami, bo to dwa różne gatunki), są doskonałymi towarzyszami dla każdego, w tym dla dzieci.

Prócz charakteru bardzo podoba mi się umaszczenie tych kotów. Pod tym względem przypominają bardzo ciemne koty syjamskie. Futerko burm również zdobią ciemniejsze znaczenia na pyszczkach, uszach, łapach i ogonach. U nich jednak kontrast między znaczeniami a barwą reszty ciała jest bardzo mały. Inny też gen odpowiada za umaszczenie kotów birmańskich niż za umaszczenie syjamów.


Fife uznaje 10 odmian kolorystycznych futra burm. Są to:


  1. czarny, zwany w tym przypadku sobolowym,
  2. niebieski,
  3. czekoladowy,
  4. liliowy,
  5. rudy,
  6. kremowy,
  7. czarny szylkretowy,
  8. niebieski szylkretowy,
  9. czekoladowy szylkretowy,
  10. liliowy szylkretowy.

Czy burmy wywodzą się z burmy?


Dokładnie tego nie wiadomo (a przynajmniej ja nic nie wiem na ten temat). Równie dobrze ich ojczyzną może być Tajlandia. W 1930 kotka doktor Joseph Thomson przywiózł do Stanów brązową kotkę z ciemnymi znaczeniami. Miała na imię Wong Mau.

Amerykańscy felinolodzy uznali, że Wong jest po prostu brzydko umaszczonym syjamem. Jednak doktor Thomson był odmiennego zdania. Jego pupilka różniła się bowiem od syjamów nie tylko ciemniejszym maszczeniem, ale i budową ciała. Była drobniejsze, miała krótszy ogon i bardziej zaokrągloną głowę. Jego zdaniem był to przedstawiciel nowej nieznanej jeszcze rasy.

W USA nie było wówczas innych kotów burmskich, dlatego Joseph Tomson skojarzył Wong z syjamskim kocurem. Później pokrył ją jednym z jej synów. Ich potomstwo dało początek rasie kotów burmskich.

Pierwsze burmy były ciemnobrązowe. Później pojawiły się odmiany niebieskie, czekoladowe, liliowe, rude i kremowe oraz w konsekwencji koty szylkretowe.

Zdjęcie: Fotolia.com

1 komentarz:

  1. Mmm... uwielbiam czekoladę zwłaszcza tą ciemną no i bardzo podobają mi się koty tej rasy w naturalnym kolorze.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia