s

wtorek, 28 stycznia 2020

Dlaczego koty lubią głaskanie?

Dlaczego koty lubią głaskanie?

Głaskanie mięciutkiego kociego futerka to sama przyjemność. Jeśli dodatkowo zwierzak zaczyna mruczeć, mamy komplet doskonały. Głaskanie jest cudownym rytuałem i sposobem na nawiązywanie bliskości między właścicielem, a pupilem. Nie wszystkie mruczki lubią jednak ten sam rodzaj pieszczot, niektóre niechętnie dają się głaskać, inne z kolei nie schodziłyby w ogóle z naszych kolan, takie z nich pieszczochy. Dla właściciela głaskanie pupila to czynność odprężająca, relaksująca, a także dobra z punktu widzenia naszego zdrowia. Obniża ciśnienie krwi, uspokaja rytm serca, pozwala poczuć się po prostu dobrze. Dla mruczka z kolei to możliwość okazania nam swoich uczuć i poczucia bliskości. Jak zatem zostać mistrzem głaskania kota i jak mruczki najbardziej lubią być głaskane?


Dlaczego kot lubi głaskanie?


Dla mruczków do końca życia pozostajemy ludzką mamą albo tatą. Wiele zależy od tego, jak budujemy relację ze zwierzakiem i kiedy trafił pod nasz dach, nie zmienia to jednak postrzegania nas przez pupila. To my dajemy jeść, opiekujemy się, przytulamy. Zatem jesteśmy zastępnikiem kociego rodzica. W związku z tym koty lubią głaskanie, bo przypomina im ono wylizywanie sierści przez kocicę. Jest to bardzo relaksujące dla pupila i daje mu ogromne poczucie bezpieczeństwa. Na ciele zwierzaka znajduje się też ponadto wiele gruczołów zapachowych. Podczas głaskania takich obszarów na naszych dłoniach pozostaje koci zapach, co daje mruczkowi jeszcze większe poczucie bezpieczeństwa. Jesteśmy jego, zostaliśmy oznaczeni kocim zapachem.

Jak poznać, że kot chce być głaskany?


Musimy pamiętać, że mruczek nie jest pluszakiem, którego można tulić przez cały dzień. To żywe stworzenie, które ma swój charakter, swoje zdanie i nie zawsze życzy sobie, aby właściciel mu się narzucał. Zazwyczaj w takiej sytuacji daje nam bardzo wyraźne sygnały – odsuwa się, ignoruje nas, zaczyna mocno ruszać ogonem. To sygnał, że jest zirytowany, przeszkadzamy mu i powinniśmy zostawić go na razie w spokoju. Dalsze próby głaskania na siłę albo wręcz przytulania mogą się skończyć podrapaniem lub pogryzieniem – w końcu zwierzak nas ostrzegał, a skoro nie zrozumieliśmy, sięgnął po bardziej konkretne metody odstraszania. Uszanujmy koci charakter i odejdźmy, kiedy widzimy, że nie nadszedł jeszcze czas na głaskanie. Jeśli pupil zechce być przez nas tulony, najprawdopodobniej sam się do nas zgłosi, zacznie się ocierać, potrącać głową lub nosem naszą rękę, wejdzie nam na kolana, zasłoni sobą komputer, może nawet zacznie miauczeć. Wówczas możemy go głaskać do woli i zapewne zareaguje na tę przyjemność głośnym mruczeniem. Są zwierzaki, które lubią być głaskane krótko, ale wiele razy dziennie, inne z kolei preferują rzadsze, ale dużo dłuższe mizianie. Wszystko zależy od charakteru ulubieńca, na pewno dosyć szybko nauczymy się, jakie ma zapotrzebowania, kiedy jest najlepsza pora na przytulanie, a kiedy najlepiej zostawić mruczka w spokoju. To kwestia dopasowania się, oparta na wzajemnym zrozumieniu i szacunku.

Gdzie najlepiej głaskać kota?


Każdy mruczek ma swoje ulubione miejsca do głaskania, ale są takie obszary, które statystycznie cieszą się największym zainteresowaniem oraz takie, które trzeba koniecznie omijać, jeśli nie chcemy zostać pacnięci łapą albo sprawić, że zwierzak się na nas obrazi, bo poczuje się znieważony. Najlepsze miejsca do głaskania kota to te, gdzie znajduje się dużo gruczołów zapachowych - między uszami, pod brodą, na policzkach i wzdłuż całego pyszczka, a także w tylnej części grzbietu.. Mniej chętnie mruczek wystawia do głaskania środkową część grzbietu i boki. Wśród stref zakazanych należy wymienić ogon, łapy, podogonie oraz brzuch. Z brzuchem sprawa w ogóle jest bardziej skomplikowana. To najbardziej wrażliwe miejsce na mapie kociego ciała. Wszystkie zwierzaki instynktownie chronią swój brzuch, bo znajduje się w nim mnóstwo i to łatwo dostępnych narządów wewnętrznych, które najczęściej stają się atakiem innych futrzaków. Jeśli mruczek podczas pieszczot odsłania swój brzuch, jest to sposób na pokazanie nam, jak bardzo nam ufa. Nie tarmośmy jednak nigdy jego brzucha. Możemy go delikatnie pogłaskać, ale to wszystko. Próby intensywniejszego głaskania mogą się skończyć mimo wszystko pogryzieniem i podrapaniem. Doceńmy gest, jakim jest pokazaniem nam brzucha i potraktujmy to jako symbol zaufania, a nie zachętę do nadmiernego miziania tego miejsca.

Jak głaskać kota?


Nigdy nie głaszczemy mruczka pod włos, bo futro może zacząć się elektryzować. W suche dni albo kiedy mamy bardzo wysokie ciśnienie, dobrym pomysłem jest delikatnie zwilżenie rąk, aby zapobiec nadmiernego elektryzowania się sierści. Wykonujemy długie, delikatne ruchy głaszczące albo drapiemy pod brodą lub w tylnej części grzbietu. Nie ściskamy za mocno, w żadnym wypadku nie wyrywamy też futra. Łatwo poznamy, czy pupilowi podoba się to, co robimy. Wówczas usłyszymy głośne mruczenie, mięśnie kociego ciała rozluźnią się, mruczek zacznie wginać głowę do góry (przy głaskaniu pod brodą) albo prężyć grzbiet i ogon (podczas drapania okolic pupy). Mamy wtedy pewność, że jest zachwycony! A czy Twój kot lubi być głaskany?

↓ KARMY I AKCESORIA DLA KOTA ↓


Sklep Telekarma


Tekst: Magdalena Dolata
Zdjęcie: © goblack - istockphoto.com

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia