czwartek, 27 listopada 2014

By kot się nie nudził

By kot się nie nudził

Koty niewychodzące zazwyczaj się nudzą. Taka jest prawda niestety, której nijak nie da się zaprzeczyć. W czterech ścianach domu lub mieszkania niewiele mają bowiem do roboty podczas, gdy ich wolno żyjący kuzyni muszą szukać jedzenia, walczyć o pozycję, zdobywać partnerów, unikać wrogów, itd. Nie, nie sugeruję Wam, byście zaczęli swoich pupili wypuszczać na dwór. Proponuję tylko by spróbować urozmaić ich życie, co wcale nie jest takie trudne.

Zacznijmy może od posiłków. Futrzaki zamieszkujące ulice naszych miast i wsi często poświęcają dużo czasu na zdobywanie pożywienia. A nie jest to takie łatwe, zwłaszcza, gdy muszą je sobie samemu upolować. Domowe zwierzaki natomiast mają zawsze miseczki pełne jedzenia. A jeśli nie, to jedyne co muszą zrobić, to postać pod lodówką z żałosną miną, ewentualnie połazić za właścicielem, rozpaczliwie przy tym miaucząc.

Możemy to zmienić, rezygnując z tradycyjnej miski z suchą karmą. Kiedyś wymyśliłem zabawę, o której pisałem już nawet na łamach miesięcznika KOT. Nazwałem ją...

Gdzie jest papu?


Zasady tej zabawy są bardzo proste, a jedyne co do niej potrzebujemy to suchą karmę i trochę inwencji. Karma musi być sucha, ponieważ mokra pobrudzi nam mieszkanie. Gra polega na tym, że zamiast sypać jedzonko do miski, chowamy je w różnych miejscach w mieszkaniu. By coś przekąsić, kot musi wpierw pożywienie odnaleźć.

Gra naprawdę jest dobra. Nie tylko bowiem zmusza sierściucha do ruchu, ale również do myślenia. Trzeba tylko zwierzak do niej przyzwyczaić. Nie liczmy na to, że nie znalazłszy karmy w misce, od razu wyruszy na jej poszukiwanie. Z pewnością będzie stał nad pustą miską i domagał się jej napełnienia.

Początkowo rozkładamy więc pożywienie blisko miejsca dotychczasowego karmienia, by mógł je bez trudu odnaleźć. Później możemy rozkładać jest po całym mieszkaniu, początkowo jednak tak, by było widoczne. W ostatniej fazie możemy zacząć karmę chować. Pamiętajmy, by zmieniać miejsca, w którym ukryliśmy karmę oraz by w jednym miejscu nie kłaść jej zbyt wiele.

Najłatwiej w zabawę dają się wciągnąć kocięta i osobniki młode, które są jeszcze ciekawe świata. Koci seniorzy mogą już nie być tak skorzy do akceptacji tak drastycznej zmiany w ich życiu. Dlatego lepiej ich do tego nie zmuszać.



Zdjęcie: Fotolia.com

2 komentarze:

  1. Ale czy wtedy w takie "gdzie jest papu" trzeba się z kotem bawić codziennie? Pracuję w tygodniu i ciężko mi to sobie wyobrazić, z drugiej strony, czy kot będzie się w ogóle "bawił" w to w weekendy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że nie trzeba bawić się w "gdzie jest papu" codziennie :-) Czy będzie się bawił w weekendy? No cóż, wszystko zależy od kota :-)

      Usuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia