poniedziałek, 3 marca 2014

Koty i remont mieszkania

Koty i remont mieszkania
Remont mieszkania to nie jest to, za czym nasze futrzaki przepadają. Bałagan, hałas, obcy ludzie, kręcący się po mieszkaniu. Jednym słowem wszystko wywrócone do góry nogami, a koty wolą uporządkowane życie. Oczywiście nie można generalizować, dla niektórych naszych mruczków remont może stanowić nie lada atrakcję – tyle nowych rzeczy, które można zbadać.

Dla młodego, odważnego, ciekawego świata kota remont może być dodatkową rozrywką, której na co dzień nie ma. Życie w czterech ścianach mieszkania czasami jest trochę nudne, a remont dostarcza tylu nowych bodźców. Im jednak kot jest starszy, tym bardziej cieni sobie ustabilizowane, wygodne życie, bez różnych niespodzianek. Dla starego futrzaka remont mieszkania może być bardzo trudny do zniesienia.

W życiu starych kotów dużą rolę odgrywają przyzwyczajenia. Koci staruszkowie mają swoje codzienne rytuały, stałe pory posiłków i ulubione miejsca do spania, itd., które są ważne dla ich dobrego samopoczucia. Podczas remontu wszystko ulega zmianie. Znikają szafki czy pralka, na których zwierzak zwykle się wyleguje, a kuweta i miski wędrują z kąta w kąt. Zdezorientowany futrzak nie może się w tym wszystkim odnaleźć i czuje się zagrożony

Co zrobić z kotem podczas remontu mieszkania? Najlepiej byłoby gdzieś go na czas trwania prac remontowych ulokować. Nie wszystkie jednak koty dobrze, by to zniosły. Dla moich na przykład, byłoby to większym stresem niż przebywanie w remontowanym mieszkaniu, szczególnie dla mojej staruszki Dzidki. Jestem pewien, że zmiana miejsca pobytu źle by się w jej przypadku skończyła.

Uważam, że koty mogą przebywać w remontowanym mieszkaniu, ale musimy bardzo ich pilnować, by nie stało się im coś złego. By coś na nie nie spadło, by się o coś nie pokaleczyły, itd. Gdy po mieszkaniu kręcą się robotnicy, którzy co chwilę wchodzą i wychodzą, trzeba również uważać, by kot nie wybiegł przez otwarte drzwi.

Uważajmy również na szafki, ponieważ wystraszony futrzak może się w nich schować i możemy go w nich niechcący zamknąć. Tak właśnie się stało, gdy moi rodzice remontowali łazienkę. Ileż my się wtedy kota naszukali. Wypytaliśmy wszystkich sąsiadów, ponieważ byliśmy niemal pewni, że kocica wybiegła z mieszkania przez ciągle otwarte drzwi. Już martwiliśmy się, że nigdy jej nie odnajdziemy, w końcu jednak wpadliśmy na pomysł, by przetrząsnąć szafy... Moja  Dzidka także schowała się do szafy podczas remontu i nie chciała z niej wyjść. Zmuszony byłem nawet wstawić jej tam kuwetę i miski.

Zdjęcie: Fotolia.com

1 komentarz:

  1. Remontujemy łazienke, oczywiście kot w domu. Jest wszędzie i zawsze siedzi/leży tam, gdzie akurat trzeba pracować.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia