środa, 5 marca 2014

Dlaczego mój kot mnie gryzie?

Dlaczego mój kot mnie gryzie?
Żaden kot nie powinien gryźć swojego człowieka, ale czasami gryzie, i to regularnie. Na szczęście zwykle można temu zaradzić, trzeba tylko znać przyczyny tego niepożądanego zachowania. Musicie wiedzieć, że nie zawsze związane jest ono z agresją. Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że w większości przypadków z agresją nie ma ono nic wspólnego.

Z moich obserwacji wynika, że najczęstszym źródłem pozornie agresywnych ataków na właściciela jest niewłaściwa socjalizacja. Dokładniej mówiąc, gryzienie ludzi po rękach i nogach (a także drapanie) dla kota jest formą zabawy – zwierzak nie nauczył się (lub wręcz odwrotnie został tego nauczony), że zabawa różni się od prawdziwej walki.

Problemy z odróżnieniem tych dwóch sfer życia miewają najczęściej te futrzaki, które zostały zbyt wcześnie zabrane od matki, co niestety bardzo często ma miejsce. Okres spędzony z matką i rodzeństwem jest niezwykle ważny, ponieważ w tym czasie kształtują się kocie zachowania społeczne. Zwierzaki uczą się w tym czasie między innymi tego, gdzie przebiega granica między zabawą a prawdziwą walką. Odłączone od matki zbyt wcześnie, nie mają możliwości zdobycia tej wiedzy. Zdarza się, że my sami dodatkowo utrwalamy to niepożądane zachowanie lub wręcz uczymy naszego kociaka gryźć, bawiąc się z nim w niewłaściwy sposób.

Gryzienie podczas zabawy, choć wygląda na powodowane agresją, nie ma z nią nic wspólnego. Nie działają wówczas żadne z popędów wyzwalających zachowania agresywne. Gryzącego kociaka możemy porównać z bardzo małym dzieckiem, które wali mamę w głowę, ponieważ nie wie jeszcze, że to boli i że tak nie można.

Bywa, że kot nas gryzie, gdy chce, byśmy dali mu spokój, na przykład przestali się z nim bawić, głaskać go lub nosić na rękach. Główną przyczyną w tym przypadku również jest niewłaściwa socjalizacja, będąca skutkiem zbyt wczesnego odłączenia od matki i błędów popełnione przez nas przy wychowaniu futrzaka.

Oczywiście zdarza się, że gryzieniu towarzyszy prawdziwa agresja, u podłoża której leży popęd wściekłości. Różne mogą być jednak czynniki, które ją wyzwalają, trudno jest wymienić wszystkie możliwe. Nie zawsze przy tym to my jesteśmy tym czynnikiem. Istnieje coś takiego, jak agresja przeniesiona. Mamy z nią do czynienia wówczas, gdy kot atakuje nie ten obiekt, który atak wywołał, ale inny. Kiedyś niechcący nadepnąłem na ogon jednej z moich kotek, co bardzo ją zabolało. Do tego stopnia, że rzuciła się z pazurami. na... inną moją kotkę, choć to ja sprawiłem jej ból. Wyładowała swoją złość na słabszym osobniku, podobnie jak wściekły na szefa facet krzyczy na swoją bogu ducha winną żonę.

W przytoczonym przeze mnie zdarzeniu bezpośrednim powodem ataku był ból. On również może być przyczyną tego, że nasz futrzak nas gryzie. Sporadyczne przypadki, w których kot, którego niechcący skrzywdzimy, „odgryza się”, nie są specjalnie niepokojące. Gorzej, gdy ataki powodowane są długotrwałym bólem, towarzyszącym na przykład chorobie. A skoro już o tym mowa, to zachowania agresywne mogą występować w wyniku zmian w mózgu, spowodowanych na przykład rozwijającym się guzem.

Przyczyną ataków na opiekuna może być także strach. Z jakiegoś powodu człowiek wzbudza w kocie lęk, a że najlepszą metodą obrony jest atak, atakują. Jednak i w tym przypadku możemy mieć do czynienia z agresją przeniesioną – kiedyś na wystawie pogryzła mnie moja własna kotka, ponieważ panicznie bała się obcych kotów, a przecież w domu była zawsze niezwykle czuła i przymilna.

Przyczyną gryzienia może być również frustracja i stres, który z kolei może być wyzwalany przez wiele różnych czynników. Nie zawsze więc łatwo jest ustalić prawdziwą przyczynę tego niepożądanego zachowania, ale na szczęście w większości przypadków nie jest to bardzo trudne zadanie.

Tekst: Jacek P. Narożniak
Zdjęcie: Fotolia.com

 
Sklep Telekarma

33 komentarze:

  1. Mój dachowiec gryzie nas dla zabawy, kładzie się na podłodze a jak chcemy pogłaskać podgryza, ale z umiarem. Od razu widać, że jest to zabawa.
    Za to drugi kot chce mnie dosłownie zjeść jak go czeszę, jest to jak najbardziej agresja właśnie za czesanie, które mu się źle kojarzy. Ale nie widzę rozwiązania tego problemu, po prostu poprzedni właściciele nie nauczyli go tej czynności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam dokładnie to samo, moja kotka jak sie połozy na plecki :) to tylko ją musnąć to podgryza ale dla zabawy ale przy czesaniu dostaje szału a w ogóle jak chwytam za grzebień ,też sądzę że zanim ją kupiliśmy nie przyzwyczajano jej do czesania i teraz jest jak jest, jak przegina za bardzo to albo strzelam na nią focha i siadam plecami do niej(podobno bardziej dociera jak krzyk itp )albo nie dostaje przysmaków po czesaniu :)

      Usuń
  2. Oswajaliśmy kota,który przyplątał się do nas,dziki,nieufny,ale bardzo chciał być z nami. Kazał się głaskać a potem gryzł i drapał,skakał z zębami do nóg itp. Czekaliśmy cierpliwie aż zaufa.Kiedyś skoczył mi znienacka do twarzy z pazurami,nie dosięgnął ale ja odruchowo strzeliłam go w tyłek i sobie poszłam. Teoretycznie powinien się obrazić,a on łaził za mną i nigdy więcej mnie nie próbował atakować. Jak to wytłumaczyć? Przekonał się,że jestem "mało niebezpieczna? Dotarło,że przegiął?

    OdpowiedzUsuń
  3. A mi wgl nie przeszkadza takie lekkie obgryzanie mojego kota. Jak był mniejszy to czasami ugryzł lekko mocniej, ale wystarczyło tylko np. Syknąć lub dać mu jakiś znak i był bardzo delikatny xD
    Teraz np. po dokładnej pielęgnacji jezykiem mojej ręki, często trzyma przez kilka sekund w ząbkach moje palce po czym znowu je liże xD
    Może niektóre koty, przez takie obgryzanie pokazuję uczucia, tak jak lizanie, tyle, że niechcący, nieświadomie robią to za mocno, a my bierzemy to z ich strony za agresje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mój kocurek podobnie każdego dnia na dobranoc lubi się pobawić moimi palcami gryzie, ale jak czasami mam tego dość nakładam na ręce krem i wówczas liże :) ale szkoda mi kiciusia i już tego nie robie

      Usuń
  4. A mnie wloski wet.powiedzial,ze takie lekkie ugryzienia(niespowodowane tym,ze naprzyklad kotu w jakis sposob "dokuczamy";czesanie,glaskanie pod wlos,itd.)to sa MORSETTI D'AMORE,czyli w wolnym tlumaczeniu-ugryzionka z milosci.Moje koty,ktore sie bardzo kochaja,tez czasem nawzajem sie tak podgryzaja.Czasem tylko jeden z nich dziabnie mnie troche mocniej i trzyma,mysle,ze nie ma wyczucia,albo kocha mnie bardziej?wtedy krzykne na niego"zostaw" i puszcza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tu nie pisałem o lekkim podgryzaniu, takim delikatnym, gdy kot tylko „muska” nas zębami, ale o poważnym gryzieniu. Lekkie podgryzanie jest rzeczywiście formą zabawy. Problem pojawia się, gdy futrzak traci umiar w tej zabawie i przekracza pewną granice. Dlaczego tak jest, pisałem w tym tekście.

      Usuń
    2. Czyli tak jak mój, człowiek śpi, a on rzuca się i gryzie w głowę - to stało się już niebezpieczne... Chyba robi to, kiedy chce coś zjeść, wypić... W zabawie też tak było, były krzyki, tłumaczenia, psikanie. Teraz będę stosować odstawianie do innego pokoju.

      Usuń
  5. hm, mój kot jest taką znajdką z ulicy, wcześniej stracił matkę i trafił do mnie mając niespełna miesiąc. obecnie ma niecałe 2 lata. nigdy nie drapał ani nie gryzł, nie zachowywał się agresywnie, był raczej type leniuszka wylegującego się i zawsze chętnego na mizianie.
    od paru tygodni zauważyłam, że podgryza - delikatnie, nigdy na tyle mocno, by zrobić mi krzywdę. czasem jest to ewidentna zaczepka, ale innymi razy nie mam pewności - robi to tak jakoś odruchowo.
    zastanawiam się, jak dać mu czytelny, jasny znak że nie powinien tego robić, że nie będę tego akceptować? czytałam gdzieś, że na nieakceptowalne zachowania pomaga syczenie - kotom taki dźwięk kojarzy się z naganą matki. rzeczywiście, kot dziwi się na ten dźwięk, czasem nawet zmyka, ale u osobnika który niemal nie miał mamy nie wiem czy to tak naprawdę działa...
    czy wystarczy że będę stanowczo np. przerywać zabawę, głaskanie czy cokolwiek robię - w ramach "obrażenia się", pokazania, że dopóki kot podgryza to mi się to nie podoba?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe, że zaczął to robić dopiero teraz :) Moim zdaniem delikatne podgryzanie nie stanowi wielkiego problemu dopóty, dopóki nie zacznie gryźć mocniej. Niestety istnieje ryzyko, że może tak się stać. Jego mowa ciała w chwili podgryzania jest pewnym sygnałem, czy ta zabawa (bo pewnie to jest zabawa) zmierza w niewłaściwym kierunku. By zapobiec eskalacji gryzienia można futrzakowi dać jakiś sygnał dźwiękowy (raczej nie syczenie, bo ono towarzyszy nieco innym okolicznościom, tylko coś bardziej adekwatnego do sytuacji, nawet zwykłe „auć” ) i przerwać na chwilę zabawę. Stopień reakcji powinien być dostosowany do siły ugryzienia.

      Usuń
  6. Mamy nasza kotkę już 4 lata i nagle od jakiegoś czasu zaczęła się wobec mnie dziwnie zachowywać, siedzi lub kładzie się blisko i obserwuje mnie - w pewnym momencie zaczyna miauczeć ma przy tym szeroko otwarte oczy i najczęściej mimo iż staram się mówić do niej spokojnie podchodzi i gryzie mnie najczęściej w rękę. Jest mi przykro bo to moja kochana koteczka i nie wiem co jej jest i jak ją takiego zachowania oduczyć.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przygranelam 7tyg kocurka 2tyg temu. Wszystko ok ale niemiłosiernie nas gryzie drapie i atakuje. Przychodzi miauczy..przytulas sie i zaczyna atakowac. Nogi i rece mamy poranione.. co zrobic? Da sie go wychowac na milusiego pieszczocha?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niemal na pewno mamy tu do czynienia z brakiem socjalizacji. Futrzak gryzie w zabawie, ponieważ nie nauczył się jeszcze, że tak nie wolno. W takich sytuacjach najlepszą metodą jest przerywania zabawy z kotem, jak tylko zaczyna gryźć, odejście od niego i ignorowanie go przez pewien czas. Można w chwili ugryzienia dać mu jeszcze sygnał dźwiękowy, np. Wysokim tonem powiedzieć „auć”. Jeśli ignorujemy futrzaka po ugryzieniu, to niech to będzie naprawdę ignorowanie go! Traktujemy go tak, jakby nie istniał, nawet jeśli rozbawiony pobiegnie za nami i będzie próbował chwytać nas za nogi. Drugą ważną sprawą jest to, by w żaden inny sposób go nie karać. Przerwanie zabawy i ignorowanie go będzie dla niego wystarczającą karą. Dodatkowo stosujemy wzmocnienie pozytywne, czyli nagradzamy zawsze, gdy bawi się grzecznie, bez gryzienia. Wystarczą ciepłe słowa i głaskanie. No i oczywiście musimy być konsekwentni w działaniu, i cierpliwi.

      Usuń
    2. no dobrze, przerywam zabawę, bawie się na odległość rzucając mysz czy piłeczkę. Daje draniowi gumki do włosów. Jak zaczął atakować kostki ignorowałam. Ale dzisiaj wbił się z taką wściekłością w moją kostkę, krew leciała ciurkiem i straciłam nerwy, no awantura była taka, że siedzi teraz i nawet się nie ruszy. No teraz już ignorowanie na całego. Albo kot albo ja!

      Usuń
  8. Dzięki za te ostatnie wpisy z 22 i 23 września - mam dokładnie identyczną sytuację jak pani Anonimowy, a Pańska odp., Panie Jacku, wiele mi pomoże! Dzięki wielkie!! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. A moj kot to chyba nas nie lubi..przygarnelismy jak mial 6tyg. Byl jedynakiem. Potwornie nas gryzie..do krwi. Rano jak glodny milusi..zje saszetke i zaczyna sie szał..musze odganiac zeby dzieci mogly ubrać sie itp. Oczy mu ciemnieja uszy kladzie i atak! Nie mozna sie odgonic..kladzie sie na plecy jak odchodzimy to zas atak i gryzie do krwi..musze go w pokoju zamykac na yen czas. Poyem zas milusi..kladzie sie spac i spi..co robic? Pomozcie.kochamy go ale dalej tak nie moze byc. Kot jutro konczy 3miesiace..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko wskazuje na to, że futrzak nie przeszedł właściwego procesu socjalizacji (częsty problem z kociętami tak wcześnie odebranymi od matki). Dla niego gryzienie jest formą zabawy. To nie agresja. Na szczęście można to zmienić, tym bardziej, że to kociak jeszcze jest. Trzeba tylko odpowiednio postępować. Z tej krótkiej informacji, którą podałeś (podałaś), widzę już przynajmniej jeden błąd przez Ciebie popełniany: gdy kot gryzie odganiasz go i zamykasz w pokoju. Ogólna zasada postępowania w takich przypadkach brzmi: ignorujemy kota, gdy się źle zachowuje, a zajmujemy się nim, gdy jest grzeczny. Ignorowanie jest karą, zainteresowanie nagrodą. Przeganiając futrzaka, który na Ciebie skacze i cię gryzie, okazujesz mu zainteresowanie, czyli nagradzasz go. Co więcej włączasz się do zabawy, której reguły on ustala. Jednym słowem, utrwalasz w nim taki sposób zabawy.

      Usuń
  10. moja kotka podchodzi do mnie i gryzie gdy chce "wygonic" mnie z fotela ;/, czesto jest tak ze podchodzi ugryzie i ucieka. Ostatnio tez gdy lezalam ugryzla mnie za piete i tez uciekla, Nie mam pojecia co z nią zrobic. na razie przestalam wpuszczac ja do pokoju, ale na dluzsza mete to bez sensu...

    OdpowiedzUsuń
  11. Nasz kot ma ponad pół roku i nie reaguje na żadne 'auć'. Śpimy to nas gryzie po nogach, rękach, wbija pazury. Gryzie tak jakby chciał nas rozszarpać. Czasem jest super miły, przychodzi, łasi się, kłądzie się na nas i śpi. Ale to tylko w 5% przypadków. Ogólnie to taki z niego mały ludojad.

    OdpowiedzUsuń
  12. Panie Jacku, przeczytałem ten post, ale nie napisał Pan, co robić, jak się ma takiego kota:-P Mój kot jest strasznym gryzoniem i być może jest to spowodowane właśnie tym, że został za wcześnie zabrany matce. Mam pogryzione ręce i trochę mnie to już wkurza, ale nie umiem się go pozbyć w żaden sposób przy takiej "zabawie". Kot ma 4 miesiące, czy wyrośnie z tego? Ignorować się go raczej nie da, więc co można zrobić?? Dodam też, że czasami jest grzeczny. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie łatwo jest udzielić ogólnej wskazówki, w jaki sposób odzwyczaić kota od gryzienie, ponieważ trzeba uwzględnić przyczyny takiego zachowania. Ignorowanie jest najlepszym sposobem w przypadku, gdy kot gryzie w zabawie lub po to, by zwrócić na siebie uwagę. Oczywiście, wcale nie tak łatwo zachować zimną krew, gdy zwierzak wbija ostre zęby w kostkę, ale reagując, nieświadomie tylko utrwalamy w nim takie zachowanie.

      Usuń
  13. A moja kotka nie lubi chyba kobiet. Adoptowałam ją od młodego małżeństwa kilka lat temu, gdy miała 1,5 roku. Po jakimś czasie zaczęła mnie gryźć po kostkach, łydkach i ramionach do krwi, a czasem i zostawia z rozpędu siniaki, ale nie w zabawie tylko przyczaja się i nagle skacze na mnie lub inne kobiety. Zachowuje się wtedy jak w amoku, na nic nie reaguje oprócz na wyciągnięcie do niej reki, powącha i wtedy traci zainteresowanie na jakiś czas i idzie sobie. Co dziwne nie gryzie mojego partnera ani żadnego mężczyzny. Każe mi się to zastanowić czy nie miała złych przeżyć w poprzedniej rodzinie. Niestety incydenty się nasilają a rany które zostawia są coraz poważniejsze, nie wiem już co z nią zrobić żeby przestała, szczególnie że wiem że mi ufa,co pokazała przy wielu stresujących sytuacjach(odkurzacz :) a także lubi ze mną spędzać czas i bawić się.

    OdpowiedzUsuń
  14. Witam. Mam problem z moja 2 letnia kotka. Jest po sterylizacji. Ostatnio zaczela podgryzac moja mame, gdy chciala jesc. Niestety przerodzilo sie to w agresywne spojrzenia i doszlo do tego, ze kotka rzuca sie mojej mamie na rece i nogi. Sa to bolesne ugryzienia. Kot wczesniej traktowal mame normalnie. Nie wiemy co jest tego przyczyna. Dla reszty domownikow jest normalna. Mama daje jej najczesciej jesc. Prosze o rade jak mamy sie zachowac w tej sytuacji.

    OdpowiedzUsuń
  15. Od pól roku mamy kotkę. Trafiła do nas jako 3-miesięczny kociak po bardzo poważnych przejściach (wybity bark, uszkodzony kręgosłup plus koci katar, robaki itp. "drobiazgi"). Teraz jest w bardzo dobrej kondycji, jest bardzo aktywna, ruchliwa, chętna do zabawy. Jak pies aportuje zabawki. Jest bardzo "nierówna" jeśli chodzi o kontakty z nami. Lubi być blisko, chodzi za nami jak piesek, zdarza się jej układać na plecach i czekać na pieszczoty. Jednak najczęściej zachowuje się jak mały dzikusek i ucieka przed nami. Najdziwniejsze zachowanie pojawia się wieczorem. Kiedy idę do sypialni, biegnie za mną i staje się agresywna - wygięty kręgosłup, napuszony ogon, położone uszy i wielkie oczy. Nie pozwala mi się położyć, rzuca się na mnie... nie wiem zupełnie jak temu zaradzić... Będę wdzięczna za pomoc.

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzien dobry, potrzebuje porady. Mam kocura 10 miesiecy. U mnie jest od 3 miesiecy. Byl wykastrowany w mlodym wieku (nie wiem dokladnie kiedy), byl prawidlowo socjalizowany. Jak sie pojawil w moim domu byl miluski i miziasty i caly czas chcial spedzac ze mna. Spal ze mna w lozku i sie domagal pieszczot. Po jakims czasie zrobil sie zupelnie inny. Jest mily tylko jak jest glodny, przy glaskaniu gryzie do krwi (i nie jest to zabawa, kladzie uszy i atakuje rece, zaciska zeby bardzo mocno). Zeby przyszedl sam na kolana nie ma mowy. Codziennie sie bawie z nim przynajmniej godzine, nagradzam smakolykami za dobra zabawe. Wet stwierdzil zekocur jest zdrowy i nic mu nie dolega (zrobilam wszystkie badania, jest odrobaczony i zaszczepiony). Moze ktos mial podobna sytuacje i moze sie podzielic informacja co moglo pojsc nie tak i jak to naprawic?

    OdpowiedzUsuń
  17. Mam kotkę siedem lat. Od kilku dni, kiedy nie dostaje jedzenia zaczyna się rzucać znienacka i boleśnie gryźć do krwi. Mam tego serdecznie dosyć i zastanawiam się co dalej zrobić. Obawiam się o moją wnuczkę, kiedy przyjdzie do mnie do domu. Co będzie jak ugryzie ją w twarz albo w rączkę? Zaczyna się robić niebezpiecznie dla innych i oczywiście dla mnie samej. Mam się bać własnego kota?

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja też mam kocura już ok. 1 roku. Był uratowany od złych ludzi, karmiony butelką w innym domu i jak miał 3 miesiące przybył do mnie. Gryzie, drapie, mam na okrągło rany nóg, rąk brzucha i pleców. Nie drapie mnie po twarzy i całe szczęście. Kocham go bardzo, przychodzi na kolana i biurko, tuli się a jak go weżmie wścieklizna - gryzie. Mam niekiedy dośc poranionych rąk i nóg i myślę o oddaleniu go ale za bardzo go kocham. Przecież musi być jakaś metoda. Pomóżcie mi

    OdpowiedzUsuń
  19. Z kolei u mnie problem wygląda następująco: kota mam od 5 lat. Od kilku miesięcy, w czasie ocierania się, łaszenia, kot w pewnym momencie zaczyna mnie skubać. Nie jest to mocne, ani połączone z agresją podgryzanie ale jednak niekoniecznie przyjemne. Powinnam na to reagować? To w ogóle normalne zachowanie? Oznaka sympatii? Nienawiści? Chęć zwrócenia uwagi?

    OdpowiedzUsuń
  20. Mój kotek ma około 11 tygodni, jest z nami od 4 tygodni. Został wzięty ze wsi, połowa miotu zginęła wcześniej. Od początku nie pozwalaliśmy na gryzienie rąk ani stóp, od razu był odstawiany. Od tygodnia gryzie i drapie coraz mocniej. Widać, że jest to forma zabawy (w tym czasie mruczy, nie kładzie uszu, natomiast źrenice ma mocno rozszerzone). Najgorzej jest nad ranem, gdy zaczyna szukać towarzystwa. Przychodzi do łóżka i potrafi boleśnie udrapać (też po twarzy), ugryźć, dodatkowo poluje na włosy. Konsekwentnie jest wyrzucany z łóżka, mówimy głośno "Auu" lub "Nie", ale to nie pomaga. Co można zrobić w takiej sytuacji?

    OdpowiedzUsuń
  21. moją siostre jej ukochany kocurek podgryzał coraz mocniej aż siostra znalazła się w szpitalu walcząc ożycie mieszkała sama nie było samca alfa którego by się bał na ogromną prosbę siostry wzieliśmy 5 letniego kota na wychowanie i po porządnej kocówie chodzi milutki jak słodziak a przed moim męzem wręcz czołga się zeby go łaskawie pogłaskał wet powiedział siostrze że pozwoliła się kotu zdominowac i nie nadajesię na jego opiekunkę niestety kot musi wiedzieć kto jest panem a kto poddanym

    OdpowiedzUsuń
  22. Od dwóch miesięcy mieszka z nami kotek adoptowany ze schroniska. W momencie adopcji miał prawdopodobnie 3 miesiące a wcześniej prawie miesiąc był w schronisku, czyli został dość wcześnie odłączony od matki. Od samego początku nie bawiliśmy się z nim dłońmi, żeby nie nauczyć go gryźć po nich. Niestety od samego początku kot gryzie, szczególnie mnie, po rękach. Potrafi podejść lub podbiec do mnie w momencie gdy w ogóle nie zwracam na niego uwagi i ugryźć. Ugryzienie jest mocne ale krótkie, takie kąsanie. Krzyki i próby karcenia nie pomagają. Co zrobić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sytuacji, gdy kot zaczyna bez opamiętania gryźć dłoń właściciela, można spryskać mu pysk wodą z domowego rozpylacza (takiego do kwiatów). Zwierzak się przestraszy, pewnie ucieknie, ale wyniesie z tego ważną naukę. Gryzienie właściciela zacznie mu się kojarzyć z karą i utratą przywilejów.

      Usuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia