wtorek, 26 czerwca 2018

Grzybica u kota


Grzybica to paskudna choroba i niestety dość popularna wśród naszych mruczących pupili. Nie dotyczy wyłącznie zaniedbanych i chorych zwierzaków. Grzybicą może zarazić się każdy mruczek, nawet taki w doskonałej formie, zdrowy, bez żadnych kłopotów z odpornością. Grzyby wywołujące chorobę przenoszone są bowiem zarówno przez chore czworonogi, jak i pasożyty, w tym przede wszystkim wszy, pchły, a nawet muchy. Pełnią one funkcję przekaźników zarodników, wędrujących z jednego zwierzęcia na drugie, a czasem także na człowieka albo z człowieka na kota. Wiele mruczków jest ponadto nosicielami grzyba, ale bezobjawowymi, a zatem same nie doświadczają żadnych przykrych skutków. Oczywiście taki grzyb może się prędzej czy później ujawnić, szczególnie jeżeli pupil podupadnie na zdrowiu i jego odporność poszybuje w dół.


Grzybica u kota – co to jest?


Grzybica u kota to choroba wywoływana przez zarodniki grzybów (jak sama nazwa wskazuje), należące do trzech rodzajów. Trawią one keratynę obecną w naskórku, pazurach i futrze czworonoga, co skutkuje poważnymi i czasami wręcz bardzo nieestetycznymi zmianami w obrębie zaatakowanych obszarów. Mruczki zazwyczaj atakuje dermatofit zoofilny, czyli taki, który jest przenoszony przez zwierzęta, ale zdarza się też, że padają ofiarą dermatofitu antropofilnego, a zatem grzyba ludzkiego. Taki grzyb może sobie potem wędrować między kotami, kotami i psami, kotami i gryzoniami oraz kotami, a człowiekiem.

Przyczyny kociej grzybicy


Jak zostało wyżej wspomniane, niektóre mruczki są nosicielami grzyba i ani one same, ani właściciel nie mają o tym pojęcia, ponieważ takie nosicielstwo jest bezobjawowe. Niestety, wystarczy pogorszenie odporności oraz jakaś infekcja i grzybica u kota się uaktywnia. Grzyb atakuje też kotki osłabione ciążą i karmieniem. Oczywiście bardzo mocno narażone są kocięta, których system odpornościowy dopiero się wykształca i ich delikatne organizmy są mocno podatne na wszystkie ataki bakterii, grzybów i wirusów. W grupie podwyższonego ryzyka są także koci seniorzy i nie chodzi tylko o osłabienie mechanizmów obronnych organizmu, lecz także o mniejszą dbałość o codzienną toaletę. Starsze mruczki nie mają już sił na dokładną higienę futra i skóry, co sprawia, że grzybom jest o wiele łatwiej zaatakować. Pupile długowłose z tego samego powodu chorują częściej niż osobniki z krótszym futrem, którym łatwiej jest usunąć zarodniki w trakcie codziennej pielęgnacji. Grzybica pojawia się częściej również u zwierzaków borykających się ze stresem albo żywionych w nieodpowiedni sposób, a zatem będących na niepełnowartościowej diecie, ubogiej w witaminy i minerały. Chorobie tej sprzyjają także wszelkie urazy mechaniczne naskórka, a zatem może się pojawić po ataku pcheł, drapaniu się spowodowanych świerzbem, zmianami hormonalnymi albo stresem.

Kocia grzybica – objawy


Grzybica u kotów przebiega na różne sposoby i czasami atakuje tylko selektywne miejsca, na przykład opuszki łap lub uszy, kiedy indziej natomiast zarażone jest całe ciało. W miejscu zakażenia futro robi się matowe, zaczyna wypadać i tracić miękkość. Nieleczona grzybica może doprowadzić do wypadania całych kęp sierści i powstawania łysych placków na skórze. Często pojawiają się też krostki, strupy, pęcherzyki (nieraz cieknie z nich wydzielina). Ponieważ następuje zatkanie kanałów łojowych przez zrogowaciały naskórek, tworzą się zaskórniki, może pojawić się też zapalenie mieszków włosowych. W zaatakowanych miejscach dostrzeżemy czerwony plamy (dobrze widać je na małżowinach usznych), natomiast częste i intensywne drapanie (mruczka swędzi) sprawia, że krostki i plamki zaczynają przypominać rany, które są z kolei doskonałym miejscem do rozwoju bakterii. Zaatakowane miejsca stają się rozpulchnione, czerwone, z kanałów słuchowych może się wydobywać maź, a pazury robią się kruche, łamliwe i czasami wręcz powyginane. Połączenie grzybicy z zakażeniem bakteryjnym powoduje okropne swędzenie, a rozdrapywanie raz po raz tych samych miejsce grozi powstaniem ropnych wrzodów. Dlatego należy już przy pierwszych objawach skontaktować się z weterynarzem, bo w miarę narastania i rozprzestrzeniania się choroby mruczek będzie coraz bardziej cierpiał, a jego organizm z kolei coraz słabiej się regenerował.

Leczenie grzybicy u kota


Weterynarz zleci mruczkowi dodatkowe badania, bo samo zdiagnozowanie grzybicy nie jest możliwe na pierwszy rzut oka, z powodu tego, że wiele chorób skórnych daje podobne objawy. Czasem potrzebne jest badanie poprzez specjalnie naświetlenie grzybów (świecą), czasem badanie pod mikroskopem cebulek włosów, a kiedy indziej posiew – najbardziej czasochłonny, ale też dający najpewniejsze wyniki. W bardzo poważnych przypadkach weterynarz pobiera od pupila wycinek skóry i poddaje go badaniu histopatologicznemu. Na lżejszą postać grzybicy stosuje się środki miejscowe w postaci maści antybiotykowych, w bardziej zaawansowanych stadiach zazwyczaj należy też podawać leki od wewnątrz, w postaci tabletek lub zastrzyków. Jeśli pupil jest długowłosy, być może trzeba będzie futro skrócić albo nawet – w poważnych przypadkach – ogolić całkowicie. Przy leczeniu za pomocą maści nie obejdzie się też bez specjalnego kołnierza, takiego jak po operacji, który uniemożliwi mruczkowi zlizywanie lekarstwa. Czasem jako dodatkowe leczenie przydaje się kąpanie pupila w specjalnych antygrzybiczych preparatach, ale niektóre zwierzaki zwyczajnie odmówią współpracy i to na całej linii, kiedy tylko zobaczą wodę.

Po zakończeniu kuracji konieczne będą badania kontrolne, dopasowanie odpowiedniej diety bogatej zarówno w witaminy i minerały, jak również w nienasycone kwasy tłuszczowe. Przyda się też raz na jakiś czas specjalna szczepionka podnosząca odporność. Będziemy musieli również wyprać i wyczyścić wszystkie tkaniny, z którymi stykał się pupil, zwłaszcza w okolicach posłania. Niektóre koce lub poduszki lepiej będzie po prostu wymienić.

↓ KARMY I AKCESORIA DLA KOTA ↓

Sklep Telekarma


Tekst: Magdalena Dolata
Zdęcie: Fotolia.pl

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia