wtorek, 21 listopada 2017

Jak obciąć kotu pazury?


Pazury kotom są bardzo potrzebne. Zwierzaki żyjące na wolności albo spędzające czas na dworze w naturalny sposób zarówno ostrzą, jak i nieco piłują swoje pazury. Domowe pupile mają utrudnioną sprawę i o ile nie kupimy im porządnego drapaka (albo nawet kilku drapaków), z pewnością mruczące pociechy zaczną ostrzyć pazury na wszystkim, co się do tego w mieszkaniu nadaje, a zatem głównie na meblach.


 Nie robią tego ze złośliwości albo z zemsty – to po prostu leży w ich naturze, zwłaszcza że podczas takiego ostrzenia zostawiają na meblach swój ślad zapachowy, a zatem znaczą także teren. Jeżeli nie chcemy mieć zniszczonego mieszkania ani nie planujemy staczać z kotem bezsensownej walki o drapanie wszystkich powierzchni (pupil tylko nabawi się nerwicy, bo krzyki i kary nie sprawią, że zmieni się jego kocia natura), warto regularnie te pazury pupilowi podcinać. Należy to jednak robić ostrożnie oraz przy użyciu odpowiedniego sprzętu.

Dlaczego warto przycinać kocie pazury?


Pierwsza i najważniejsza dla właściciela sprawa to oczywiście podcinanie kocich pazurów po to, aby oszczędzić mieszkanie. Krótsze pazury sieją mniejsze zniszczenie (ale nadal zachowują pełną sprawność, więc mruczek może się wspinać i robić wszystko, co mógł robić także przed zabiegiem). Ścianie końcówek to również zabieg pielęgnacyjny, który przysłuży się samemu zwierzakowi, bo rozdwojone i przesuszone końcówki pazurów to nic przyjemnego. Przy okazji mamy szansę obejrzeć dokładnie kocie łapy i opuszki, a zatem zaobserwujemy, gdyby cokolwiek się z nimi działo i należałoby się wówczas skontaktować z weterynarzem. Łamliwe, zakrzywione, rozwarstwiające się pazury są sygnałem, że coś dzieje się ze zdrowiem futrzaka i najczęstszą przyczyną okazują się niedobory w diecie. Zbyt długie pazury, zwłaszcza jeśli zwierzak prawie ich sam nie piłuje i ostrzy, mogą zacząć wrastać albo zawijać się na zewnątrz lub do wnętrza łap. To nie tylko bardzo bolesne, ale na pewnym etapie może utrudnić poruszenie się zwierzakowi albo wręcz je uniemożliwić.


Przygotowania do obcięcia kocich pazurów


Większość kotów bardzo nie lubi zabiegów pielęgnacyjnych i dlatego warto przyzwyczajać je do obcinania pazurów już od najmłodszych lat. Zrozumieją szybko, że to ani nie boli, ani nie jest nieprzyjemne ani czasochłonne. Oczywiście pazury zawsze może podciąć weterynarz, ale regularne wybieranie się do lekarza na tak prosty i krótki zabieg naprawdę nie ma sensu i tylko zwiększy koci stres, bo wówczas naprawdę zrobi się z tego ogromne przeżycie. Za obcinanie pazurów nie zabierajmy się pochopnie i chaotycznie. Szybkie ruchy, krzyki albo szarpanina tylko utrudnią sytuację i sprawią, że mruczek zapamięta zabieg jako bardzo traumatyczne doświadczenia życiowe, a zatem następnym razem zacznie stawiać jeszcze większy opór. Warto najpierw zrelaksować nieco pupila: pobawić się z nim, może dać jakiś smakołyk, pogłaskać, czule podrapać. Takie pieszczoty to doskonały wstęp do obcinania pazurów. Spokojnie dotykajmy kocich łap, niech zwierzak przyzwyczai się, że to zupełnie normalna czynność. W trakcie głaskania posadźmy sobie ulubieńca na kolanach, tyłem do nas. To najwygodniejsza pozycja do tego zabiegu pielęgnacyjnego.

↓ CĄŻKI DO OBCINANIA PAZURÓW KOTA ↓



Przycinamy kotu pazury


Przede wszystkim musimy wyposażyć się w odpowiednie narzędzie do przycinania kocich pazurów. Nie wolno używać do tego ludzkich nożyczek ani innych akcesoriów! Kocie pazury są o wiele mocniejsze i należy je potraktować nożyczkami albo najlepiej cążkami (wymienna nazwa: gilotynka), które dostaniemy w dobrych sklepach zoologicznych. Do zabiegu wybierzmy spokojne, wygodne miejsce, dosyć dobrze oświetlone. To bardzo ważne, bo musimy wiedzieć, ile pazura wolno nam ściąć. To widać: miazga twórcza obecna w środku pazura (mocno ukrwiona i unerwiona) jest widoczna w kolorze czerwonawym, brązowym lub prawie czarnym (to też zależy od odcienia pazurów naszego pupila). Nigdy nie obcinamy tak, aby naruszyć miazgę! To boli i powoduje krwawienie. Obcinamy tylko czubek pazura, na początku lepiej nawet ściąć za mało i potem poprawić. Tkniemy po skosie w kierunku końca pazurów. Warto wcześniej nacisnąć palcem kocią opuszkę, a pazury wysuną się same, co nam wiele ułatwi. Możemy przemawiać do mruczka spokojnym głosem albo gładzić jego łapkę. Z czasem nabierzemy wprawy i zabieg zajmie dosłownie chwilę. Pamiętajmy też, żeby zawsze nagrodzić potem zwierzaka za grzeczne zachowanie. Pochwalmy go, pogłaszczmy, warto też podarować mu jakiś drobny smakołyk, aby zapamiętał zabieg jako coś przyjemnego.

↓ KOSMETYKI I CĄŻKI I OBCINACZKA DO KOCICH PAZURÓW ↓

Sklep Telekarma


Tekst: Magdalena Dolata
Zdjęcie: Fotolia.pl

2 komentarze:

  1. Nasz kot na szczęście od małego był przyzwyczajany do obcinania pazurów i teraz nie mamy z tym najmniejszego problemu. Nawet te z tyłu udaje nam się popodcinać :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja kupiłem w markecie obcinaczki dla kota i niszczyły mu pazurki. Teraz obcinam cążkami.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia