wtorek, 19 stycznia 2016

Jak dbać o zdrowie kota?



Niektórzy właściciele kotów błędnie sądzą, że dbanie o zdrowie pupila może ograniczać się do podawania mu jedzenia i wody. Bo przecież mruczek myje się sam, a kiedy się nie myje – to śpi. To nieprawda. Jeśli chcemy, aby był zdrowy, szczęśliwy i żył jak najdłużej – jego pielęgnacji trzeba poświęcić więcej uwagi.

Kot zdrowy to kot szczęśliwy

Na początek kwestia, która zazwyczaj bywa bagatelizowana: samopoczucie psychiczne kota. Mruczki są zwierzętami niezwykle wrażliwymi. Źle znoszą wszelkie nowości i niespodzianki, można nawet pokusić się o stwierdzenie, że są niewolnikami rutyny. Jakiekolwiek jej zaburzenie, spowodowane np. przeprowadzką czy późniejszym powrotem właściciela z pracy, może skutkować widocznymi zmianami w zachowaniu. Kot staje się apatyczny, chowa się po kątach, nie chce jeść, nerwowo wylizuje swój brzuch bądź łapy. To są sygnały, że cierpi z powodu przewlekłego stresu, a stresujący żywot zwykle o wiele szybciej się kończy.

W miarę możliwości starajmy się nie fundować pupilowi emocjonalnej huśtawki. Zadbajmy o to, żeby w jego codzienności kilka elementów było stałych i przewidywalnych, np. pora posiłku i zabawy. Poświęcajmy mu swoją uwagę, bawmy się z nim. Zabawa odgrywa w życiu kota bardzo ważną rolę: wzmacnia więź z właścicielem, pomaga zaspokoić instynkt łowcy i rozładować energię. Kot, który się nudzi i któremu brakuje naszego towarzystwa, to kot nieszczęśliwy. Dotyczy to szczególnie mruczków niewychodzących, które – w przeciwieństwie do tych swobodnie opuszczających mieszkanie – nie mogą same zapewnić sobie rozrywki w postaci skakania po drzewach i skradania się za myszą.

Zdrowa dieta kota

Istnieje wiele teorii na temat prawidłowego żywienia kota. Jeśli nie jesteśmy pewni, czym najlepiej karmić pupila, skonsultujmy się z weterynarzem. Dobrym rozwiązaniem jest oparcie codziennej diety na suchej karmie, ale – pod warunkiem, że w pełni odpowiada ona potrzebom czworonoga. Musi więc być dostosowana m.in. do jego wieku i stanu zdrowia. Sucha karma ma dodatkowo tę zaletę, że – w przeciwieństwie do miękkiego, mokrego pokarmu – pomaga ścierać z zębów osad, zapobiegając tym samym powstawaniu kamienia nazębnego. Jeśli właśnie taką drogą będziemy podążać, pamiętajmy o zapewnieniu mruczkowi stałego dostępu do świeżej wody. Dlaczego?

Sucha karma, jak sama nazwa wskazuje, pozbawiona jest wilgoci. Kot musi więc czerpać ją z innych źródeł. A czerpać musi, inaczej mocz będzie zbyt zagęszczony, zaczną powstawać kamienie, nerki będą gorzej funkcjonować. Może więc rozpocząć się przygoda pod nazwą syndrom urologiczny kotów (SUK). Bacznie przyglądajmy się zachowaniu futrzaka. Jeśli sika często, ale oddaje zaledwie kilka kropli moczu, bądź w ogóle nie może opróżnić pęcherza, jeśli widzimy, że wizyty w kuwecie sprawiają mu ból bądź zaczął omijać ją szerokim łukiem – koniecznie udajmy się do weterynarza.

Zapobieganie kamieniowi nazębnemu u kotów

Wspomniane zostało, że sucha karma pomaga zapobiegać odkładaniu się kamienia nazębnego. Higiena pyszczka jest niestety tą kwestią, którą wielu właścicieli całkowicie pomija. W rezultacie na zębach pojawia się osad, który z czasem ulega mineralizacji i zamienia się w kamień. Narastający kamień podrażnia dziąsła, powodując stany zapalne w ich obrębie. Zęby mogą zacząć się chwiać i wypadać. Namnażają się też bakterie, które mogą przedostać się do narządów wewnętrznych, przyczyniając się do rozwoju poważnych chorób.

Już od pierwszych miesięcy warto przyzwyczajać kocię do codziennego czyszczenia zębów. Można to robić przy pomocy specjalnej szczoteczki bądź zwykłego gazika nawiniętego na palec. Stosujemy pastę przeznaczoną dla psów i kotów. Jeśli jednak futrzak nie pozwala nam na zaglądanie do pyszczka, możemy zakupić płyn lub proszek dodawany do karmy bądź wody. Praktycznym rozwiązaniem są też spreje rozpylane na zębach.

Pielęgnacja futra i paznokci kota

Kot musi mieć zapewnioną możliwość ścierania pazurów. Mruczki wychodzące wykorzystują do tego celu np. pnie drzew. Kotu domowemu trzeba zaoferować ich substytut w postaci drapaków (chyba że chcemy, aby wbijał pazury w meble). Jeśli mimo dostępu do drapaka pazury kota urosły zbyt długie, można je przyciąć specjalnymi cążkami. Nie mamy wprawy i boimy się, że wyrządzimy mu szkodę? Wybierzmy się do weterynarza.

Zadbać trzeba też o futro pupila, nawet tego krótkowłosego. Do długości sierści dopasować należy rodzaj używanej szczotki i częstotliwość czesania. Koty długowłose wymagają zwykle codziennego wyczesywania, krótkowłose – raz w tygodniu (częściej w okresie linienia). Jeśli nie pomożemy kotu pozbyć się martwych włosów, będzie je zlizywał i połykał. Skutki mogą być opłakane, z zablokowaniem jelita włącznie. Z tego samego powodu mruczkowi trzeba zapewnić dostęp do kociej trawy, której zjedzenie ułatwia pozbywanie się zalegających w układzie pokarmowym „kłaczków”. W ich usuwaniu pomocne też będą specjalne pasty odkłaczające.

Jak często chodzić z kotem do weterynarza?

Raz w roku warto wybrać się do weterynarza w celu skontrolowania stanu zdrowia kota. Jeśli jednak mruczek choruje na coś przewlekle, konieczne będą częstsze wizyty. Gabinet należy odwiedzić też zawsze wtedy, gdy u pupila zaobserwujemy jakiekolwiek niepokojące objawy, np. jest osowiały, ma biegunkę lub zaparcia, ropieją mu oczy, nie ma apetytu.

Oczywiście należy pamiętać też o regularnym odrobaczaniu kota oraz o wykonaniu wszystkich niezbędnych szczepień.

Tekst: Małgorzata Przybyłowicz-Nowak
 Zdjęcie: Fotolia.com

Sklep Telekarma

1 komentarz:

  1. Mój kot również lubi suchą karmę. Podaje mu Whiskas bo dosyć że można urozmaić wybierając różne smaki to jeszcze nie ma żadnych problemów kuwetowych a sierść pięknie lśni.

    OdpowiedzUsuń