wtorek, 21 lipca 2015

Co zrobić, gdy kot grzebie w śmieciach?

Wracasz zmęczony do domu, a tam – porozrzucane po całej podłodze śmieci. Skąd się wzięły? Aaaa, tak, mruczek urządził sobie zabawę. Grzebanie w śmieciach jest jednym z tych kocich nawyków, które należą do najbardziej irytujących.

Dlaczego kot grzebie w śmieciach?


Każdego kota skusi kosz, w którym leżą błyszczące i szeleszczące papierki. A i kosz sam w sobie jest nie lada atrakcją, podobnie jak pudełka, które mruczki kochają miłością dozgonną. A gdy jeszcze w pojemniku znajdują się pachnące resztki jedzenia – mamy gotowy przepis na mruczka buszującego w śmieciach.

Ale często wina za takie zachowanie pupila leży po naszej stronie. Zdarza się, że wyciągamy z kosza worek ze śmieciami, kładziemy na podłodze i czekamy z wyniesieniem go. A on tak stoi i nęci naszego kota. A może po posiłku zostawiamy na stole czy kuchennym blacie talerze z resztkami potrawy? To też śmieci. Węsząc między nimi, mruczek przyzwyczaja się do zabawy śmieciami.

Może się okazać, że kota ciągnie do kosza, bo po prostu mu się nudzi. Bo nie poświęcamy mu odpowiedniej ilości czasu, a wie, że gdy tylko dobierze się do pojemnika, zwrócimy na niego uwagę.

Jak oduczyć kota grzebania w śmieciach?


Przede wszystkim – najlepiej w ogóle go tego nie nauczyć. A więc dbać o porządek, nie pozostawiać w zasięgu kota papierków, resztek jedzenia i innych śmieci. Za każdym razem, gdy tylko próbuje się dobrać do kosza – konsekwentnie (słowo-klucz) zabierać go stamtąd. Trzeba też zadbać o to, żeby mruczek się nie nudził.

Najprostszym rozwiązaniem będzie (jeśli to możliwe) ukrycie pojemnika tak, aby nasz pupil nie miał do niego dostępu. Żeby dodatkowo zapobiec próbom zabawy śmieciami, warto posłużyć się sprayem odstraszającym. Możemy kupić gotowy preparat w sklepie zoologicznym bądź przygotować samodzielnie, dodając kilka kropli olejku cytrynowego lub grejpfrutowego do wody. Taką miksturę wlewamy do pojemnika z atomizerem.

Sklep Telekarma

Tekst: Małgorzata Przybyłowicz-Nowak
Zdjęcie: Fotolia.pl

3 komentarze:

  1. To aż dziwne, że od kilku postów nie ma ani jednego komentarza skoro blog jest na prawdę niesamowity! Bardzo skupiony na kotach i pomaga tym, którzy nie wiedzą co zrobić z swoimi kotami, a przeglądanie niektórych stron zawiodło. To tutaj przeczytałam sobie wszystko o kocim zachowaniu, aby łatwiej rozumieć ich kocie życie. Dlatego bardzo dziękuje za takie cenne porady i pomoc <3 Blog jest świetny. Polecam go KAŻDEMU!
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  2. mam pytanie. bo chodzi o to że przychodzi do mnie kotka. czasem na krótko czasem na długo a czasem na średnio. i ja chce żeby urodziła u mnie. ale na niej też mi bardzo zależy<3 no bo tak ona nagle siedzi siedzi i nagle się zrywa i se idzie. najczęściej idzie w stronę domów. a najczęściej w stronę moich kolegów. ale kiedy ich się zapytałam czy to ich powiedzieli że nie. tak no trochę nie mado mnie tak do końca ufności. chociaż jej się nie dziwie. jeden raz wygoniłam ją kijem.. bo mama by to gorzej zrobiła!:(( teraz biedulka kiedy widzi mnie z kijem strasznie się boi.. :(( no i mama się wkurzyła na nią bo ona mówi że ona tylko tu przychodzi żreć tylko i walneła ją lekką dwa razy bo siedziała na tarasie ale nie bój się moja mama taka nie jest dla zwierząt. ona też je kocha<3 i zawsze kiedy mnie widzi i ją głaszcze tak przebiera łapkami. tak jedną łapkę wbija w ziemie drugą nie i tak po kolei. i ją głaszcze głaszcze a ona nagle sobie idzie i w ogóle się do mnie nie tuli. tylko czasami do mojej siostry. to co mam zrobić żeby u mnie urodziła?? bo bym bardzo ją chciała jest taka.. ja to bym wszystkie koty chciała<3 mam dwa samce więc na pewno się okoci.. ale bym chciała żeby u mnie..:( co mam zrobić żeby miała do mnie pełne zaufanie i urodziła u mnie? będę bardzo wdzięczna za odpowiedź plose!! pliss! prose! <3 jestem ewidentną kociarą:))<3 plisss! bardzo mi na tym zależy. !

    OdpowiedzUsuń
  3. mam kocurka, ma ok. 3,5 miesiąca (około, bo go przygarnęliśmy jak był maluteńki z ulicy), z jedna rzeczą nie możemy sobie poradzić, otóż czasami skacze nam na nogę z pazurkami i ząbkami ( na kostkę nogi dokładniej). Czy on wtedy chce nam cos powiedzieć, czy to tylko jakaś fanaberia? Co mam zrobić żeby go oduczyć tego, bo moje dzieci sobie z tym nie radzą. Gdy tak robił na początku, to dawałam mu mokra karmę, bo myślałam ze o to chodzi, ale teraz już nie o to chodzi, więc o co? Pomóżcie proszę :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia