wtorek, 20 stycznia 2015

Munchkin

Munchkin
Munchkin, czyli kot-jamnik, bo jak jamnik ma krótkie łapki! Muszę przyznać, że widok tych futrzaków budzi we mnie mieszane uczucia. Być może są one urocze, ale jakoś nie pasują do mojego wyobrażenia o kotach. Mam też wątpliwości, czy dobrze robimy, że hodujemy podobne im futrzaki.

Historia tej rasy zaczyna się w 1983 roku. Wtedy to pewna mieszkanka amerykańskiego stanu Luiznana znalazła kotkę o krótkich nogach. Kotka była w ciąży, a gdy urodziła, okazało się, że połowa jej dzieci odziedziczyła po matce krótkie łapki. To one właśnie dały początek munchkinom.

Rasa jest zatem bardzo młoda i nie w pełni ukształtowana. Jej przedstawiciele różnią się między sobą wyglądem. Mogą być dowolnie umaszczone, a futro mieć długie lub krótkie. Munchkiny są też kojarzone z przedstawicielami innych ras, co powoduje powstanie wielu różnych odmian krótkonogich kotów.

Futrzaki te uchodzą za ogromne pieszczochy. Są inteligentne, ruchliwe i lubią się bawić. Prowadzą raczej „naziemny tryb życia”, gdyż krótkie nogi nie czynią z nich dobrych wspinaczy i uniemożliwiają skakanie po meblach. Manchkiny mają w zwyczaju przysiadać na tylnych łapach niczym surykatki.

Dlaczego Munchkin ma krótkie łapki?


Krótkie nogi u munchkinów (tylne mogą być trochę dłuższe od przednich) są skutkiem działania pewnego zmutowanego genu. Warunkuje on nieprawidłowy rozwój kości długich kończyn, które stają się znacznie krótsze niż powinny być. Podobne mutacje znamy również u innych gatunków zwierząt i u ludzi.

Gen (czy też bardziej prawidłowo allel – patrz tutaj) warunkujący skrócenie nóg u munchinków jest dominujący. Oznacza to, że wystarczy jeden, by zwierzak miał krótkie łapki. Oznacza to także, że w jednym miocie mogą urodzić się zarówno futrzaki o łapach krótkich, jak i takie, których nogi mają normalną długość.

Hodowcy muchkinów (przynajmniej część z nich) twierdzą, że krótkie nóżki nie odbijają się na zdrowiu przedstawicieli tej rasy, że są to zwierzaki sprawne fizycznie i ruchliwe. Ja jednak czytałem, że gen warunkujący tę charakterystyczną dla nich cechę przyczynia się jednak do pewnych problemów zdrowotnych. Przede wszystkim statystycznie 1/4 płodów tej rasy zamiera.  Z tego powodu właśnie wiele organizacji felinologicznych, np. FIFe, nie chcą uznać munchkinów.




Zdjęcie: Fotolia.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz