piątek, 5 grudnia 2014

Kot wychodzący zimową porą

Kot wychodzący zimową porą

Jestem, jak może wiecie, przeciwnikiem wypuszczania kota na dwór bez opieki. Rozumiem jednak, że nie wszyscy muszą podzielać moje zdanie w tej kwestii. Niemniej jednak, niezależnie od poglądów, wszyscy powinniśmy mieć świadomość, co grozi kotu po domem.

Zima zbliża się wielkimi krokami, a o tej porze roku poza zwykłymi niebezpieczeństwami naszym wychodzącym futrzakom zagraża jeszcze mróz. Myślę, że warto pomyśleć o tym, jak go przed mim ochronić.

Zimowego ubranka kotu nie założymy. Nie tylko dlatego, że kota w ubraniu raczej trudno nam sobie wyobrazić. Psa to co innego. Chyba już przyzwyczailiśmy się do widoku tych zwierzaków paradujących w najmodniejszych kreacjach.

Problem kocimi ubrankami polega również na tym, że nasze futrzaki potrafią się ich bardzo szybko pozbyć. Możemy zatem ubrać pupila, ale gdy tylko zniknie nam z oczu, zaraz się rozbierze.

Jedynym zatem skutecznym sposobem na zabezpieczenie kota przed mrozami jest podawanie mu odpowiedniego pokarmu. Zimowa dieta wychodzącego futrzaka powinna być bardziej kaloryczna od letniej. Przecież musi on skądś czerpać energię potrzebna do ogrzania ciała. (Na pewno zima nie jest dobrym okresem na odchudzanie pupila.)

Kotom wychodzącym, jak psom, dokuczać może również sól, którą posypujemy ulice i chodniki. Może ona bardzo podrażniać skórę na poduszeczkach łapak i przyczyniać się do jej uszkodzenia. Dlatego warto regularnie oglądać kocie łapki, a nawet smarować je balsamem lub spryskać sprayem łagodzącymi podrażnienia dla kotów (na przykład sprayem propolisowym marki Beaphar).

Muszę jednak zaznaczyć, że wszystko, co napisałem powyżej dotyczy ras kotów, które są przystosowane do naszego klimatu.

Zdjęcie: Fotolia.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia