wtorek, 18 listopada 2014

Przepuklina pępkowa u kotów

Przepuklina pępkowa u kotów

Chyba powinienem napisać „u kociąt”, ponieważ większość przypadków przepukliny pępkowej dotyczy właśnie małoletnich futrzaków. U dorosłych czy starych kotów też się zdarza, ale z tego, co mi wiadomo,  raczej niezbyt często. Przepuklina pępkowa może być nabyta lub wrodzona.

Ale co to takiego jest ta przepuklina pępkowa?


Jak zapewne wiecie, płód kota (jak każdego ssaka) połączony jest z organizmem matki pępowiną. W niej znajdują się naczynia krwionośne, dostarczające rozwijającemu się małemu zwierzakowi wszystkie składniki odżywcze.

Dopóki zatem pępowina jest potrzebna, w miejscu na brzuchu, przez który naczynia krwionośne z pępowiny wnikają do ciała płodu znajduje się szczelina. Po narodzinach, gdy pępowina zostaje usunięta, mięśnie brzucha zrastają się. Zdarza się jednak, że to nie nastąpi i w brzuchu pozostaje szczelina, z wierzchu przykryta wyłącznie skórą.

Jeśli owa „dziura” jest duża, wpadają do niej nawet spore odcinki jelita. Z zewnątrz wygląda to, jakby kot miał do brzucha przymocowany worek ze skóry. Tak skrajne przypadki są bardzo niebezpieczne, ponieważ mogą skończyć się obumarciem części układu pokarmowego, zakażeniem organizmu i śmiercią. Dlatego zwierzak powinno się jak najszybciej operować.

Na szczęście przepuklina pępkowa wrodzona, czyli ta, która powstaje poprzez niezrośnięcie się powłok brzusznych po narodzeniu, zwykle jest niewielka i zawiera co najwyżej odrobinę tłuszczu (wygląda to jak guzek). W takich przypadkach możemy wstrzymać się z zabiegiem i zlikwidować przepuklinę przy okazji zabiegu kastracji. Na pewno operacja jest wskazana, ponieważ z czasem przepuklina może się powiększyć. Niebezpieczna jest zwłaszcza u kotek w ciąży.

Przepuklina pępkowa może powstać także u dorosłych futrzaków. Przyczyną tego jest zwykle uraz, np. uderzenie. Mówimy wówczas o przepuklinie nabytej.



Zdjęcie: Fotolia.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia