czwartek, 30 stycznia 2014

Żywienie kota alergika

Żywienie kota alergika

Nasze koty, podobnie jak my, mogą również cierpieć z powodu alergii. Podobno to choroba naszych czasów, a jej przyczyny leżą w... rozwoju cywilizacji. Dokładniej mówiąc, powodem są te wszystkie środki chemiczne, konserwanty, nawozy sztuczne, hormony i leki, którymi faszerujemy zwierzęta hodowlane, itd. Ponoć nawet nadmierna higiena – paradoks taki – zwiększa podatność na alergie. Uczulonym można być praktycznie na wszystko, ale w tym poście będzie o alergii pokarmowej, a właściwie o żywieniu kota z alergią pokarmową.

Czym jest alergia pokarmowa u kotów?


Zapewne się domyślacie, że to nic innego, jak uczulenie na pewne składniki diety. Objawem jest najczęściej silny świąd. Kot drapie się, wylizuje i gryzie, ponieważ skóra swędzi go jak diabli.  Jest zaczerwieniona, a nawet tworzą się na niej zaognione i trudne do wygojenia rany. Jak zresztą mają się zagoić, skoro zwierzak cały czas je rozgrzebuje?

Alergię pokarmową u kotów wywołują przede wszystkim białka, czasem węglowodany. Głównie są to: białko z mięsa kurzego oraz białko, które znajduje się w ziarnie zbóż. Znalazłem jednak w internecie wzmiankę o futrzaku, który był uczulony na... myszy. Nie wiem, czy to potwierdzona informacja, ale świadczy o tym, że uczulenie może wywołać praktycznie każdy pokarm, nawet tak wydawałoby się naturalny dla kotów, jak myszy.

Dieta kota z alergią pokarmową


Najlepszym sposobem na poradzenie sobie z alergią pokarmową u naszego pupila jest – o ile mi wiadomo – odpowiednia dieta. Wiem, że stosuje się także różne leki, na przykład sterydy, ale nie zawsze są ponoć skuteczne i miewają przykre skutki uboczne. Zmiana pożywienia jest więc najbardziej skuteczna. Może nie wyleczy zwierzak z alergii, ale zlikwiduje jej objawy.

Prawidłowe żywienie kota alergika polega na wyeliminowaniu z jego diety wszystkich składników, na które przejawia nadwrażliwość. Oczywiście najpierw warto by było sprawdzić, na co ten nasz futrzak jest uczulony. Polecam więc wizytę w gabinecie weterynaryjnym. Jeśli okaże się, że przyczyną alergii jest białko kurze, wyłączamy je z diety, jeśli zboża, to eliminujemy zboża.

Wyeliminowany składnik diety zastępujemy innym, takim, na które nasz kot nie wykazuje reakcji uczuleniowej. Zamiast mięsa kurcząt możemy więc podawać mu jagnięcinę lub ryby. Podobno bardzo rzadko wywołują one u kotów uczulenie. Doczytałem się, że najlepiej byłoby podawać takie gatunki mięs, których zwierzak nigdy wcześniej nie jadł, ponieważ mamy wówczas największą gwarancję poprawy stanu zdrowia.

Jeśli podajemy kotu gotową karmę, wybierzmy taką, która nie zawiera uczulającego składnika. Sugerowałbym dokładnie przeczytać skład karmy, ponieważ sam fakt, że na opakowaniu widnieje duży napis „z jagnięciną” albo „z rybami” nie musi oznaczać, że produkt zawiera wyłącznie mięso jagnięce lub rybie. Prawdę mówiąc, w większości przypadków tak nie jest.

Na rynku znajdziemy również hypoalergiczne karmy dla kotów, które nazywamy weterynaryjnymi lub leczniczymi. Ta druga nazwa jest trochę myląca, ponieważ kojarzy się z lekarstwem, a taka karma lekarstwem nie jest, a tylko wspomaga proces leczenia. Mimo to, lepiej jest podobno podawanie jej skonsultować z lekarzem weterynarii.

W żywieniu kota z alergią pokarmową najważniejsze jest ścisłe przestrzeganie diety. Niestety najprawdopodobniej do końca życia zwierzaka. Ustąpienie objawów choroby nie jest równoznaczne z jej całkowitym wyleczeniem.

Zdjęcie: Fotolia.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia