piątek, 24 stycznia 2014

Czy kot może być wegetarianinem?

Czy kot może być wegetarianinem?
Nie może! Kot po prostu musi jeść mięso! Nie słyszałem jeszcze, by ktoś wynalazł wegetariańską karmę dla kotów, więc póki co, wegetarianina z kota się zrobić nie da. Nawet, jeśli jest ktoś, kto twierdzi stanowczo, że mu się to udało. Mogę się założyć, że jego futrzak wychodzi swobodnie na dwór, gdzie zjada solidne posiłki złożone z upolowanych przez siebie myszy i innych zwierzątek.

Mięso jest kotu po prostu niezbędne do życia. Zwierzaki te wyewoluowały jako bezwzględni mięsożercy. W praktyce oznacza to, że wszystkie składniki odżywcze czerpią z ciał upolowanych zwierząt. Cały ich układ pokarmowy jest doskonale przystosowany do trawienia mięsa, ale zupełnie nie radzi sobie z przetwarzaniem pokarmów roślinnych.

Kot może zjeść marchewkę z groszkiem, ale przeleci ona przez jego przewód pokarmowy niemal nietknięta. No, może po ugotowaniu owej marchewki coś tam z zawartych w niej składników do kociego organizmu trawi, ale zwierzak niewiele na tym zyska. Marchewka zawiera inne związki odżywcze niż mięso, a nasze futrzaki potrzebują właśnie tych zawartych w mięsie.

Mięsożerność sprawiła, że koci organizm przestał wytwarzać pewne związki, których w mięsie jest pod dostatkiem. Do związków tych należą miedzy innymi aminokwasy arginina i tauryna. Niedobór argininy prowadzi do zaburzeń nerwowy, śpiączki i śmierci, niedobór zaś tauryny skutkuje między innymi zwyrodnieniem siatkówki i zamieraniem płodów.

Organizmy naszych futrzaków nie potrafią również wykorzystywać do produkcji witaminy A zawartego w roślinach karotenu. Zwierzęta muszą więc pobierać ją gotową, a tak znajduje się właśnie w ciałach zwierząt.

Jednym słowem: kot jaroszem nie będzie! Nawet, jeśli sami jesteśmy gorącymi zwolennikami wegetariańskiej diety i mięsa do ust nie bierzemy, musimy pogodzić się z faktem, że nasz futrzak w nasze ślady nie pójdzie.

Zdjęcie: Fotolia.com

4 komentarze:

  1. Ciekawie prowadzony blog,
    Zapraszam: http://rozbita-szklanka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam. Naprawde ciekawy blog. Jetem ciekawa skad bierze pan te cudowne zdjecia kotow i pomysly na artykuly? Ja rowniez kocham koty :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Absolutna prawda.
    Niestety są jednak producenci karm, dla których ważniejszy jest popyt na dany produkt niż zdrowie zwierząt i dla zagorzałych wegetarian - którzy twierdzą, że skoro oni nie jedzą mięsa to ich zwierzęta też nie mogą - produkują karmę wegetariańską.
    Sama znam wegetariankę, która postanowiła przestawić swojego kota na wegetarianizm. I niestety żadne argumenty do niej nie trafiają - uważa, że kocia dieta bez mięsa jest dobra.

    OdpowiedzUsuń
  4. Oczywiście że można, autorko. Zanim zaczniesz wydawać kategoryczne osądy, zapoznaj się z tematem. Mięso to nie jest jakiś magiczny pokarm, tylko kawał materii organicznej który składa się z aminokwasów, tłuszczów, wody, i trochę witamin i minerałów. Wystarczy ten skład skopiować (a w 21 wieku nie jest to trudne) i otrzymujemy odpowiednik mięsa. Tak, istnieją pełnowartościowe kocie karmy wegetariańskie/wegańskie, dostępne na polskim rynku od wielu lat, o cenie takiej jak lepsze mięsne. Tak, zawierają również te wymienione przez ciebie witaminy jak tauryna arginina witamina A D3 E czy NNKT. Moja kotka dostaje taką już jakieś 4 lata, i jest zwyczajnie zdrowa. Żaden weterynarz przy okazji kontrolnych badań nigdy nie powiedział że dzieje się coś nie tak. Oczwiście nie mówiłem im o tej diecie :) bo jeśli sami nie zauważą, to znaczy że nie ma różnicy. A na pewno gdybym powiedział, to cokolwiek by się działo, zrzucali by winę na ten fakt.

    Inna sprawa - dawanie kotu kawałków porąbanej świni, krowy czy ryby morskiej ma być naturalne? Widział ktoś kota nurkującego w morzu i wypływającego z rybą w zębach? Albo rzucającego się na krowę i ją zjadającego? Z tych wszstkich karm mięsnych dostępnych w sklepach jedyne w miarę naturalne to te z kurczaka/indyka. Chociaż ten śladowy procent mięsa jaki mają marketówki, a duża ilość dodatków smakowych i zapachowych, każe się zastanawiać czy takie karmy kocie są w czymkolwiek lepsze od... wegetariańskich.

    OdpowiedzUsuń