środa, 9 października 2013

Peterbald

Peterbald
Peterbald to taki goły kot syjamski lub, jak kto woli kot orientalny. Budową ciała, charakterem i zachowaniem bardzo te rasy przypomina. Różni się natomiast tym, że nie ma sierści. Są to zatem rasy siostrzane i zaliczane są razem do grypy kotów orientalnych.

Historia peterbaldów związane jest jednak nie tylko z kotami orientalnymi, ale również z dońskimi sfinksami. Ich wspólnym przodkiem była bowiem Warwara – nagi kociak, który przyszedł na świat w 1987 roku w Rostowie nad rzeką Don. Jak zapewne już wiecie, po przeczytaniu mojego tekstu o nagich kotach znad Donu, kotka ta dała początek rasie nazwanej później dońskim sfinksem.

Jak to jednak często bywa, podczas prac hodowlanych nad uzyskaniem nowej rasy gołych kotów, hodowcy poszli różnymi drogami. W Moskwie potomków Warwary kojarzono z kotami syberyjskimi i europejskim (w efekcie otrzymano dońskie sfinksy), w Petersburgu natomiast do hodowli używano wyłącznie futrzaków z grupy kotów orientalnych. Nagie koty z Petersburga stały więc po jakimś czasie smukłe jak orienty i syjamy.

Po orientalnych przodkach peterbaldy odziedziczyły również temperament. Jak syjamy i orienty są ekstrawertyczne, aktywne, czasami nerwowe i zaborcze, ale bardzo uczuciowe. Niestety bywają również głośne, a wydają takie same dźwięki jak syjamy. Naga skóra peterbaldów jest ciepła w dotyku, miękka i jędrna. Dopuszczalne są wszystkie umaszczenia występujące pozostałych ras z grupy kotów orientalnych.

Zdjęcie: Fotolia.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz