piątek, 6 września 2013

Odchudzamy kota

Odchudzamy kota

Może się mylę, ale wydaje mi się, że problemy ze zbędnymi kilogramami ma wiele domowych futrzaków. Zaobserwowałem bowiem, że wielu z nas uwielbia rozpieszczać swoje kociaki, serwując im rozmaite przysmaki i dogadzać najróżniejszym jedzeniem. Ogólnie rzecz biorąc, nie mam nic przeciwko dogadzaniu zwierzakom, ale z umiarem. Nadwaga szkodzi im, tak samo, jak nam. Zatem, odchudzanie kota czas zacząć.

Rzecz jasna, niewłaściwa dieta jest tylko jedną z przyczyn nadwagi, ale fakt faktem, że najczęstszą. Jeśli więc chcemy odchudzić futrzaka trzeba zacząć od jej zmiany. (Kociej diety znaczy się). Koniec z wszelkimi wysoko kalorycznymi przysmakami. Koniec z rozpieszczaniem go przy pomocy tłuszczyku z szyneczki. Może nie będzie z tego powodu zachwycony, zwłaszcza jeśli zdążył się do takiego jedzenia przyzwyczaić – a na pewno zdążył – ale przecież to tylko dla jego dobra.

Dobra! Zdaję sobie sprawę z tego, że nie tak łatwo zmienić nawyki żywieniowe kota. Zwierzęta te, jak chyba żadne inne na świecie, perfekcyjnie opanowały granie na ludzkich emocjach. To uporczywe wpatrywanie się w nas maślanymi oczami! Te nieszczęśliwe miny! I broń ostateczna – obrażanie się! Jednym słowem, przekonanie kota do zdrowego jedzenia wystawia na próbę naszą silną wolę. Ale uwierzcie mi – nie jest to walka z wiatrakami.

Zmiana diety powinna obejmować również zmianę podstawowego pokarmu na niskokaloryczny. Jeśli podajemy futrzakowi suchą karmę dla kotów trzeba ją wymienić na taką, która ma w nazwie słowo „light”, co oznacza, że jest przeznaczona na kotów z nadwagą i tendencją do tycia. Produkują je praktycznie wszyscy producenci karm – Royal, Brit, Eukanuba, Acana, Hill's, itd. Raczej nie będziemy mieli więc problemu z wyborem takiej, która nam odpowiada.

Może wydać się Wam to dziwne, ale ową wybraną przez nas karmę dla kotów z nadwagą, futrzak powinien mieć zawsze w misce. To ogólna zasada karmienia tych zwierzaków. Poza nielicznymi wyjątkami, koty doskonale same potrafią regulować sobie ilość przyjmowanego pokarmu. Ponadto zwierzaki, którym wydziela się karmę często zjadają więcej niż potrzeba. Mówiąc prosto: najadają się na zapas. Możecie w to nie wierzyć, ale tak to działa.

Oczywiście po zmianie sposobu karmienia (jedzenie zawsze jest w misce) i zmianie karmy na „light”, kot może początkowo jeść więcej (Hurra! Tyle tego dali, trzeba zjeść wszystko!). Musi minąć trochę czasu zanim się przyzwyczai. Czasem następuje to wcześniej, czasem później, ale kiedyś to nastąpi.

Rozpisałem się o diecie odchudzającej, bo prawdę mówiąc, to podstawa. Przydałoby się jednak zadbać również o ćwiczenia fizyczne futrzaka, który zwykle nie ma w domu nic innego do roboty poza spaniem i jedzeniem. Chyba jednak to temat na kolejnego posta.

Zdjęcie: Fotolia.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia