czwartek, 29 sierpnia 2013

Kocie samce to brutale, czyli dlaczego kocur trzyma kotkę za kark podczas kopulacji

Kocie samce to brutale, czyli dlaczego kocur trzyma kotkę za kark podczas kopulacji?
Na pierwszy rzut oka rzeczywiście takie zachowanie wygląda na brutalne. To jednak tylko pozory. Jeśli już kogoś tu miałbym nazwać brutalnym, to z pewnością nie byłby to kocur. Czasem żal mi tych biednych kocich kawalerów, którym podczas zalotów dostaje się od kotek po głowach.

W kocich zalotach zdecydowany prym wiodą samice. I to one potrafią brutalnie traktować swych adoratorów. A ci zwykle starają się raczej „słownie” przekonać kotki do romansu aniżeli siłą. Dlaczego więc podczas kopulacji chwytają swoje wybranki za kark? Niejaki Desmond Morris – brytyjski naukowiec i autor wielu poczytnych książek o zachowaniu ludzi i zwierząt – twierdzi, że to taki „chwyt psychologiczny”.

Czy widzieliście kiedyś, jak kotka przenosi swe młode w zębach, trzymając je za skórę na karku. Kocięta zachowują się wówczas jak małe bezwolne worki. Dorosły kot reaguje zresztą tak samo, gdy odpowiednio chwycić go za kark i podnieść – zwisa niczym kociaczek. Chwytając kotkę za kark podczas kopulacji kocur wyzwala u niej ten sam odruch. Ma ona ponoć podświadomie zareagować jak kociak, ulec samcowi i nie atakować go.

I to działa? Wygląda na to, że tak. W każdym razie do chwili, gdy jest już po wszystkim. Wówczas kocur puszcza samicę i ucieka jak najdalej od niej. Żadne bowiem „chwyty psychologiczne” mu już nie pomogą – wściekła kocica rzuca się na niego z pazurami. Ale można ją zrozumieć, ponieważ akt kopulacji sprawia jej ból, o czym wcześniej już pisałem.

Zdjęcie: Fotolia.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia