wtorek, 27 sierpnia 2013

Kocie akuszerki

Kocie akuszerki
Czy może raczej akuszerki dla kotów. To oczywiście my, ich opiekunowie. Wielu uważa, że rodzącej kotce nie wolno przeszkadzać; że nie nie należy przy niej być. Ba, taką opinię spotkałem nawet w jakiejś fachowej ponoć książce. Owszem, dzika kocia mama nie będzie zadowolona, gdy znajdziemy się w pobliżu, ale nasza domowa pieszczoszka wręcz odwrotnie.

Jeśli kotka ma do nas zaufanie, a tak przecież powinno być, nie tylko nie będzie miała nić przeciwko naszej obecności podczas porodu, ale wręcz będzie go pragnęła. Pamiętam jak to było z moją persiczką Ritą (dawno temu). Poród już się zaczął, gdy musiałem wyjść na chwilę z pokoju. Na to rodząca kotka wstała z posłania i poszła za mną. Kocię wydostawało się już na ten świat, a ona maszeruje za mną. Chcąc nie chcąc musiałem zawrócić – a ona, gdy tylko to zobaczyła, pobiegła do koszyka i z wyraźną ulgą w nim zaległa.

Wszystkie moje kotki najchętniej rodziłyby w moim łóżku, pod kołdrą. I wcale nie tak łatwo je od tego odwieźć. Tak zrobiła kiedyś jedna z nich, Dzidka wlazła mi w nocy pod kołdrę i tam urodziła. Ja spałem, ponieważ wszystko wskazywało na to, że tej nocy młode pokolenie jeszcze na świat nie przyjdzie. A tu taka niespodzianka. Dobrze, że przez sen kociaków nie przygniotłem. Całe szczęście, że mam lekki sen i gdy tylko poczułem jakieś zamieszanie pod pierzyną, się obudziłem. A ile się potem namęczyłem, by przekonać moją świeżo upieczoną kocią mamusię, że lepszym miejscem dla jej dzieci jest jednak kocie legowisko.

Podczas porodu kocia matka, tak jak kobieta, potrzebuje kogoś, kto doda jej otuchy. Przecież ona również odczuwa ból i strach. Pragnie, by ktoś ją głaskał i mówił do niej. Ileż razy widziałem w oczach moich rodzących kotek to spojrzenie, proszące o pomoc i ulżenie w cierpieniu. Gdy głaskałem je wówczas po brzuchu (jednocześnie wspomagając w ten sposób pracę mięśni tłoczni brzusznej) uspokajały się wyraźnie, a cały poród przebiegał sprawniej.

Owszem, kotki podczas porodu zwykle doskonale dają sobie radę i bez pomocy człowieka, jednak obecność ukochanego opiekuna jest im bardzo potrzebna.

Zdjęcie: Fotolia.com

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz