poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Dlaczego kot podtyka nam zadek pod nos?

Dlaczego kot podtyka nam zadek pod nos?
Znacie to? Futrzak się o was ociera – najpierw głową, potem grzbietem – a później unosi ogon i nadstawia owo miejsce, w którym plecy kończą swą szlachetną nazwę – jeśli akurat leżymy, to podstawia nam je centralnie pod nos. Mało przyjemne, przynajmniej w naszym ludzkim odczuciu, bo dla kota zachowanie takie jest całkiem normalne i wcale nie ma negatywnego znaczenia. Wręcz odwrotnie.

Co więc znaczy to kocie zachowanie?


Pomijając okres rui u kotki (wiadomo, o co jej chodzi), zachowanie takie to po prostu taki rytuał powitalny i okazanie uległości oraz przyjaznych zamiarów. Ale dlaczego akurat tak? Otóż zostało im to z okresu dzieciństwa.

Jeśli mieliście okazję obserwować jak kocia mama zajmuje się swoimi dziećmi, wiecie że ma ona w zwyczaju wylizywać im pupy. Po urodzeniu kociaki nie potrafią same się wypróżniać. Potrzebują zewnętrznego bodźca, którym jest właśnie dotyk matczynego języka. Z czasem kociaki nabywają umiejętność samodzielnego oddawania moczu i kału, jednak nadal są wylizywane przez swoją rodzicielkę. Teraz jednak lizanie służy zacieśnianiu więzi między matką a dziećmi i kociaki chętnie nadstawiają swoje zadki.

Młode dorastają jednak pewnie ich zachowania z okresu dzieciństwa pozostają i zaczynają odrywać rolę w życiu społecznym. Najczęściej, tak jak w tym przypadku, naśladowanie dziecięcych zachowań służy wygaszaniu agresji u silniejszego osobnika i okazywaniu mu uległości. Owe rytuały powitalne stosowane są zarówno w kontaktach wewnątrzgatunkowych jak i zewnątrz. Kot tak samo wita się z innym kotem, z zaprzyjaźnionym psem i swoim ludzkim opiekunem.

Zdjęcie: Fotolia.com

4 komentarze:

  1. Zachowania kota można zrozumieć czytając takie ciekawe artykuły. Jednak spotyka się wiele odstęp od normy - tak samo jak i u ludzi ;) , które mogą wyróżniać naszego sierściucha od innych czworonogów - i chyba za to je najbardziej kochamy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ostatnio czytałam, że powitalnym sygnałem ze strony kota jest również uniesiony ogon. Swoją drogą bardzo fajny blog, jestem pierwszy raz, ale na pewno zaglądać będę częściej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uniesiony ogon oznacza ogólnie przyjazne zamiary, jak nasz uśmiech. Jako jest więc jednym z elementów rytuału powitalnego. My też uśmiechamy się przy powitaniu. I dzięki za miłe słowa. :)

      Usuń
  3. A ja czytałam,że pod ogonem kot ma gruczoły zapachowe,które są najsilniej pachnącą wizytówką. Podstawia je do powąchania przedstawiając się,ale tylko gdy uważa ,że osoba (kocia i dwunożna)jest godna zaufania. Faktycznie obserwowałam u mojego stadka,że lubianym kumplom nadstawiały się pozwalały obwąchać,a jak kogoś nie lubiły to był syk.
    Pisało też,że podniesiony ogon to objaw zadowolenia i z moich obserwacji wynika ,że to prawda.Bardzo lubię taki "wykrzyknik" na końcu kota. Zrozumieć swojego(i nie tylko)kota jak do nas mówi to jest TO.Wgłębiam się w blog coraz bardziej Barbara

    OdpowiedzUsuń