środa, 31 lipca 2013

Koty i dzieci

Koty i dzieci
Zawsze powtarzam, że każde dziecko powinno wychowywać się ze zwierzętami. W moim domu zawsze było jakieś zwierzę, odkąd sięgam pamięcią. Psy, ptaki, chomiczki, no i oczywiście koty. Koty, które jako dziecko znosiłem całymi tabunami. Takie małe kocie znajdki-biedaki, których – niestety – pełno żyło w osiedlowych piwnicach. Ale nie miałem pisać o mnie, tylko o kontaktach dzieci z kotami. A te zwykle są jak najbardziej dobre.

Sporo rzecz jasna zależy od rodziców, którzy przecież w dużym stopniu kształtują charakter swoich dzieci i mają tym samym wpływ na ich stosunek do zwierząt. Ale jeśli już potrafili wpoić dziecku świadomość, że nie są one zabawkami, tylko czującymi istotami, którym należy się szacunek, dziecko i kot mogą stać się prawdziwymi kompanami.

Dzieci zresztą lubią koty. Bo są one miłe, puszyste, mięciutkie, delikatne i mają niewielkie rozmiary. Są idealne do kochania. Zwłaszcza dla dziewczynek, które traktują futrzaki jako coś w rodzaju namiastki przyszłego dziecka. Podobnie, jak obdarzają uczuciem swoje lalki. Nie żeby chłopcy kotów nie lubili. Tak cwaniak jak kot może być fantastycznym kumplem również dla chłopców. No i przecież chłopcy również są wrażliwi na urok tych zwierząt.

A koty? Może to kogoś zdziwić, ale koty potrafią okazywać ogromną cierpliwość wobec dzieci i pozwalać im na znacznie więcej niż pozwoliłyby dorosłemu. Jakby doskonale wiedziały, że mają do czynienia z małym dzieckiem. A co tu by nie mówić, nasze ludzkie pociechy nie zawsze bywają nadmiernie delikatne w okazywaniu futrzakom swych gorących uczuć. Nie złej woli, po prostu nie zdają sobie jeszcze z wielu rzeczy sprawy.

Koty o tym doskonale wiedzą. I są pobłażliwe. Tak samo, jak przymykają oko na wybryki swoich własnych kocich dzieci. Owszem czasami i one tracą cierpliwość, ale zamiast zostawić na dziecięcym policzku piękny ślad po swych pazurach, uwalniają się zobięć swego małego przyjaciela i – może niezbyt dumnym krokiem – dają dyla na najbliższą szafę.

Zdjęcie: Fotolia.com

1 komentarz:

  1. No więc tak, ja mam 12 lat i m9j kot doskonale rozumuje też i ten fakt, że ja nie jestem już malutkim dzueckiem tylko sporym człowiekiem, j nie pozwala sobie na.długie pieszczoty, a szkoda...

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia