poniedziałek, 6 maja 2013

Jak chronić kota przed kleszczami?

Jak chronić kota przed kleszczami?
Jak zabezpieczyć kota przed kleszczami? Moim zdaniem, najlepiej nie wypuszczać go z domu. Tak po prostu! Ale wiem, że nie wszyscy się z nim zgadzają. Tym, którzy są odmiennego zdania i wypuszczają swoje futrzaki na podwórko pozostają inne metody. A chronić kota przed kleszczami trzeba, ponieważ są pasożyty te są nosicielami wielu groźnych chorób.

Moje koty rosyjskie niebieskie na dwór nie wychodzą (i mają się dobrze), więc żadnego kleszcza nie złapią. Gdyby jednak było inaczej, stosowałbym kropelki przeciw kleszczom, które uważam za najbardziej skuteczne.

 Jednym z wielu takich preparatów przeciw kleszczom dla kotów jest Frontline.


Dostępny jest tubkach, których zawartość wystarczy na jeden raz. Trzeba go zaaplikować na skórę na karku i już. Razem z płynami ciała, preparat rozprowadzi się po całym organizmie kota i chronić go będzie przez około miesiąc. Środek ten jest zabójczy również dla pcheł, wszołów i tym podobnych często spotykanych pasożytów.

Generalnie Frontline dla kotów jest bardzo bezpiecznym środkiem, ale wersja w tubkach przeznaczona jest dla kotów powyżej 12 tygodnia życia. Dla większości właścicieli futrzaków są zatem dobre, ponieważ nie mają młodszych futrzaków. I w zasadzie nie powinni, jako że nie oddziela się od matki kociąt poniżej tego wieku. Istnieje wszakże wersja tego preparatu w sprayu, którą można stosować już od 2 dnia życia kociaka.

A co z obróżkami przeciw kleszczowymi dla kotów?


Osobiście traktowałby je jako środek pomocniczy. Nie są bowiem moim zdaniem tak skuteczne, jak preparat w tubkach lub w sprayu. Ponadto często się zdarza, że kot je po prostu gubi.

Przede wszystkim obroża przeciw kleszczom musi być tak skonstruowana, by w przypadku gdy kot zaczepi nią o coś, mógł ją bez problemu zdjąć. Nie chcemy przecież, by nasz zwierzak się na obroży powiesił, prawda?

Po drugie, niektóre futrzaki potrafią same zdejmować sobie obroże, a umiejętność tę opanowały do perfekcji.

Zdjęcie: Fotolia.com

3 komentarze:

  1. Ja kiedyś kupiłam i założyłam obrożę swojemu kotu, by uchronić go przed kleszczami (Pchełka), ale mój kot był po jej założeniu strasznie zdenerwowany nie chciała jej nosić, bo brzydko pachniała mu ta obróżka i ku przeszkadzała, więc nie wiem czy by się do niej przyzwyczaił i ją wywaliłam...

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja też gubi wszytskie obroże, i poza tym one nic nie dają. Miałam ich miliony to kaa wyrzucona w błoto.... Stosuje fiprex. Moge polecić bo całkiem nieźle się sprawdza - ja jestem zadowolona

    OdpowiedzUsuń
  3. Mila, ja też lubie fiprex - cena jest przystępna. A skuteczność prawie 100%

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia